I

ICC STRASZĘCIN. Klub kolarski, który siedzibę miał w ośrodku wypoczynkowym Borowiec. Jego twórcą i prezesem był Andrzej Karasiński, który przejął zawodników zlikwidowanej w 1992 r. sekcji kolarskiej Wisłoki.
Najbardziej utalentowanym zawodnikiem ICC był Piotr Przydział, który startując w jego barwach zdobył w 1994 roku tytuł młodzieżowego mistrza Polski w wyścigu górskim.
Do najlepszych zawodników ICC należeli także: Dariusz Skoczylas – wicemistrz Polski orlików z 1992 i 1993 roku, Tomasz Chmielewski i Andrzej Pierzchała – dwaj ostatni wspólnie z Przydziałem i Skoczylasem zdobyli w 1993 roku tytuł drużynowego mistrza Polski orlików. Klub zaprzestał działalności w połowie dekady lat 90-tych z powodów finansowych, braku sponsorów i gotowości samorządów do wspierania jego działalności.


IGLOOBUD. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, powstała po przekształceniu i wyodrębnieniu z KRP Igloopol. Obejmuje były Zakład Budowlany tego kombinatu.
Powstał on w 1974 roku, wówczas jako Zakład Budowlany Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Chłodniczego. Zajmował się budową mieszkań dla pracowników, ale też wznoszeniem magazynów i hal produkcyjnych. W 1978 r., po przekształceniu WPPCh zakład ten został częścią Kombinatu Igloopol.
Dzisiaj Iglobud znany jest w budowy wielu obiektów komunalnych, m.in. Ratusza w Dębicy i gruntownego remontu Starostwa Powiatowego. Buduje także drogi, obiekty przemysłowe, biurowe i mieszkalne, oczyszczalnie ścieków. Na liście zrealizowanych inwestycji ma także m.in.: budowę i późniejszą rozbudowę Galerii Dębickiej, budowę centrum logistycznego firmy Omega w Mokrzcu, budowę Galerii Smoczka w Mielcu, przebudowę w 2001 r. centrum Dębicy.
Firma posiadała własną cegielnię i laboratorium ceramiczne; to drugie utworzone i kierowane przez Waleriana Mikruta. Przestała jednak produkować cegły w 2009 roku, choć proces technologiczny zapewniał, że były one wysokiej jakości. Ale ich cena musiała być wyższa niż za gorszy towar konkurencji. W czasach, gdy klienci woleli płacić mniej, produkcja w Dębicy stała się nieopłacalna.
Od początku działalności samodzielnej firmy jej prezesem jest Stanisław Puchalski, były dyrektor ZB Igloopol. Jego długoletnim zastępcą był Piotr Śmietana. Jednym ze współudziałowców firmy jest Tadeusz Broszewski.


IGLOOCAR. Zakład Nadwozi Chłodniczych Igloocar. Spółka z o.o., wyodrębniona w 1992 roku z Kombinatu Rolno-Przemysłowego Igloopol, na bazie Zakładu Metalowego przy ul. Fabrycznej. Producent naczep chłodniczych.
Własne chłodnie zaczęło produkować w 1977 roku jeszcze Przedsiębiorstwo Przemysłu Chłodniczego, jako tzw. Zakład Metalowy. W 1978 r. stał się jedną z ważniejszych części kombinatu Igloopol. Zajmował się budową chłodni na kółkach oraz naczep do przewozu produktów rolnych, także zamrożonych.
Po upadku Igloopolu powstało kilkanaście drobniejszych firm, w tym właśnie Igloocar. Jego pierwszym prezesem był Michał Prażak. Niestety, nowa spółka rozpoczęła działalność z bagażem przypisanej jej części wielomilionowego długu po kombinacie. Mimo tego rozwijała produkcję nadwozi chłodniczych i izotermicznych o coraz bardziej zaawansowanej technologii. Jedna trzecia produkcji szła na eksport. Firma nie mogła jednak w pełni rozwinąć skrzydeł, bo cały zysk przeznaczała na spłatę dawnego długu.
Mimo kilku prób (pierwsza w 1998 roku) długo nie mogła  powieść się prywatyzacja firmy. Udało się dopiero w 2003 roku, od tego czasu jedynym udziałowcem jest spółka Podlasie z Łukowa. Ostatnim prezesem Igloocaru, gdy spółka była państwowa, była Krystyna Jaskowska. Obecnie jest nim Wiesław Barłowski, a Krystyna Jaskowska jest wiceprezesem spółki.
W 2000 r. firma otrzymała certyfikat Przedsiębiorstwo Fair Play.
Obecnie Igloocar produkuje kilkadziesiąt rodzajów nadwozi specjalistycznych, w tym izotermicznych, według własnych technologii, w halach produkcyjnych o powierzchni 51 tys. m2. Jest liderem na polskim rynku. W przeszłości firma otrzymała m.in. Złoty Medal Międzynarodowych Targów Przemysłu Spożywczego Polagra Food 2000 za nadwozie chłodnicze do przewozu półtusz na wisząco, Złoty Medal na Międzynarodowych Targach Motoryzacyjnych'99 w Poznaniu za naczepę chłodniczą, Złoty Medal na Międzynarodowych Targach Rolno - Przemysłowych Polagra'98 za nadwozie lodownię.
Siedziba i fabryka Igloocaru znajduje się w Dębicy przy al. Jana Pawła II; spółka posiada własne biura handlowe w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu, a dzięki partnerom handlowym, także w Bielsku-Białej, Gdyni, Lublinie i Sopocie.


IGLOOFRUIT. Zakład Produkcji Mrożonek i Usług Chłodniczych. Spółka z o.o. powstała po upadku KRP Igloopol, na wydzielonej części majątku kombinatu. Zajmowała się produkcją wyrobów mrożonych, m.in.: bigosów, fasolek, flaków, owoców i warzyw. Odnosiła liczne sukcesy, zdobywając w drugiej połowie lat 90-tych, gdy jej prezesem był Władysław Cichański m.in. Złoty medal Międzynarodowych Targów Poznańskich Polagra oraz znak jakości Agro Polska.
Niestety, wraz z wydzieleniem z koncernu Igloopol, firmie przypisano część ogromnego zadłużenia, którego spłata pochłaniała sporą część zysków. To uniemożliwiało większe inwestycje.
Wreszcie w 2002 roku firma została sprzedana spółce Zgoda z Krakowa, której większościowym udziałowcem jest Stanisław Kocańda. Po fuzji z firmą Zgoda zmieniona została nazwa z Igloofruitu na Chłodnie Igloopol.
Po kilku latach, z powodu kłopotów finansowych, sąd ogłosił upadłość spółki i zwolnienia pracowników, co wywołało ostre protesty, strajki i marsze protestacyjne załogi. Głównie związane one były z brakiem wypłat zaległych wynagrodzeń.
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Chłodnie Igloopol nadal prowadzi działalność, niestety w bardzo ograniczonym zakresie. Jej siedziba została przeniesiona do Krakowa.


IGLOOMEAT. Pełna nazwa: Wytwórnia Salami Igloomeat – Sokołów; 1 grudnia 2010 roku spółka z o.o. z siedzibą w Dębicy została zlikwidowana, a zakład działa pod szyldem: Sokołów oddział w Dębicy.
To dawny Wydział Mięsny Igloopolu. Obok Igloobudu i Igloocaru to sztandarowe pozostałości po dawnym, potężnym Kombinacie Rolno-Przemysłowym.
Wytwórnia Konserw Igloomeat sp. z o.o. została powołana przez Dębickie Zakłady Przetwórstwa Spożywczego Igloopol w 1994 r. Kapitał zakładowy wynosił niespełna 10 milionów złotych. W 1997 roku właścicielem zakładu zostały Sokołowskie Zakłady Mięsne w Sokołowie Podlaskim, które objęły 60,6% akcji; drobnych udziałowców było ok. osiemdziesięciu.
W 2000 roku zlikwidowany został wydział rozbioru oraz wydział produkcji wędlin. Od tego czasu Igloomeat koncentrował się na produkcji salami oraz pasztetów w puszce i alupaku, a jego nazwa zmieniona została na Wytwornię Salami Igloomeat – Sokołów.
Udział zakładu w rynku salami w Polsce wynosi ok. 40%. Igloomeat był zdobywcą złotych medali na targach Polagra, wyróżnień Ministerstwa Rolnictwa, nagrody Najwyższej Jakości Małopolskiej, Krajowego Konkursu Wędliniarskiego w Przysieku, złotych medali Targów Interres w Rzeszowie.
Po kolejnej zmianie, z dniem 1 grudnia 2002 roku spółka w Dębicy została zlikwidowana, Wytwórnia Salami Igloomeat-Sokołów, w międzyczasie przekształcona w spółkę akcyjną została przejęta w całości przez Grupę Sokołów i stała się jedynie jej oddziałem. Obecna nazwa zakładu w Dębicy, to Sokołów SA Oddział w Dębicy, działający przy ul. Słonecznej 7.
Zakład specjalizuje się w produkcji salami. Wędliny te sprzedawane są ciągle pod marką: Salami z Dębicy, m.in. czosnkowe, delikatesowe, pieprzowe, pepperoni, wykwintne. Na opakowaniach coraz wyraźniej jednak zaznaczana jest marka Sokołów, zwłaszcza na salami chorizo czy lekkim.


IGLOOPOL. Pełna nazwa: Kombinat Przemysłowo-Rolny Igloopol; od 1982 roku: Kombinat Rolno-Przemysłowy Igloopol.
Jego początki to formalnie 1 lipca 1978 roku, od kiedy działał pod nazwą Kombinat Przemysłowo-Rolny Igloopol. Powstał po przekształceniu Przedsiębiorstwa Przemysłu Chłodniczego w Dębicy, istniejącego od 1951 roku.

Wcześniejsze dzieje przedsiębiorstwa patrz hasła:
·        Chłodnia Składowa w Dębicy;
·        Przedsiębiorstwo Przemysłu Chłodniczego w Dębicy.

Wtedy, w 1978 roku w skład kombinatu weszło całe PPCH, m.in. chłodnie w Dębicy, Rzeszowie, Tarnowie, Krakowie i Dwikozach, zakład budowlany i zakład metalowy w Dębicy, gospodarstwa rolne w Pustkowie i Straszęcinie, administracja osiedla mieszkaniowego, Zakładowy Dom Kultury Mors; wkrótce powstało Towarzystwo Sportowe Igloopol, obejmujące sekcje piłki nożnej i od 1981 r. boksu, formalnie też wchodzące w skład firmy.
Kombinat powstał na wzór podobnych przedsiębiorstw, działających w USA. Utworzono je w kilku krajach socjalistycznych, ale wszędzie upadły. Sukces osiągnął tylko Igloopol, jak wskazywali specjaliści, prawdopodobnie dlatego, że tylko w Polsce, tak jak w USA, firma mogła współdziałać z rolnictwem indywidualnym. Dzięki rozbudowanemu systemowi kontraktacji nie miała problemów z żywnością, którą przetwarzała.
Firma miała też zgodę na prowadzenie działalności handlowej i produkcyjnej w ówczesnych województwach: krakowskim, tarnowskim, krośnieńskim, przemyskim, rzeszowskim, tarnobrzeskim i zamojskim, czyli na terenie całego obecnego Podkarpacia, części Małopolski i województwa lubelskiego, a także w województwach: warszawskim, katowickim, nowosądeckim i radomskim.
Twórcą kombinatu był dyrektor PPCh Edward Brzostowski; to on został dyrektorem naczelnym nowego (z formalnego punktu widzenia), przedsiębiorstwa. KPR Igloopol zatrudniał wtedy niespełna 3 tys. osób.
Firma nie tylko przejmowała upadające zakłady, w 1980 roku zbudowała niemal od podstaw gospodarstwo rolne w Borzęcinie koło Tarnowa.
Duży wzrost, o 13 oddziałów, nastąpił w kryzysowym, chociaż nie dla Igloopolu, roku 1981. Kombinat przejął gospodarstwa w Sieniawie i Woli Głogowskiej oraz 11 mniejszych jednostek. Od SKR-ów pozyskał w samym 1981 r. ponad 6,5 tys. hektarów ziemi. Ale jej konto obciążały także długi tych SKR-ów.
Kolejny przełom nastąpił w roku 1982. Wtedy firmy takie jak Igloopol, produkujące żywność, były na wagę złota. Edward Brzostowski potrafił tę koniunkturę wykorzystać. Na początek konieczna okazała się zmiana nazwy i zamiast przemysłu postawienie rolnictwa na pierwszym miejscu; zamiast Kombinatu Przemysłowo-Rolnego pojawił się Kombinat Rolno-Przemysłowy, co było odzwierciedleniem stanu faktycznego, bo Igloopol żył z rolnictwa. Ale ważniejsze było, że rząd przeznaczał wtedy znaczne fundusze na rozwój firm sektora rolno-spożywczego. Władze liczyły, że z czasem zaowocuje to pojawieniem się na półkach brakujących ciągle produktów. Firma korzystać mogła z dotacji i tanich kredytów.
Kombinat powiększył się o Pektowin w Jaśle. Głównie przejmował jednak ziemię; najwięcej w 1985 roku – ponad 10 tys. ha i w 1987 – 17,5 tys. ha. W sumie od 1978 r., Igloopol otrzymał od państwa 51,5 tys. ha gruntów rolnych. Ziemia ta pochodziła w przeważającej większości z upadających PGR-ów – 77 procent, w mniejszym stopniu przekazywana była przez SKR-y – 12 procent. Grunty wykupywane od rolników to tylko 4 procent, resztę stanowiły przejęcia z innych źródeł, choćby z Państwowego Funduszu Ziemi. Była to ziemia zaniedbana, zachwaszczona, rozdrobniona, bez melioracji i dróg dojazdowych dla maszyn. Doprowadzenie jej do dobrego stanu wymagało i czasu, i sporych pieniędzy, co tylko pogłębiało finansowe problemy Igloopolu. Ponad 40 procent to były gleby niskiej klasy, drugie 40 procent to gleby średnio urodzajne.
Warto przypomnieć, że w tym okresie zaczęło powstawać osiedle Słoneczne, wokół ulic Paderewskiego i 3 Maja. Już w latach 70-tych pierwsze bloki PPCh zbudowała przy ul. Słonecznej, teraz osiedle wraz z częścią usługową było o wiele większe. Do jego budowy utworzona została Spółdzielnia Mieszkaniowa Igloopol, a pierwszy blok oddany został w 1982 roku.
Ostatnim wielkim dniem w historii kombinatu był 12 listopada 1988 roku, kiedy uruchomiono uroczyście linię trolejbusową z Dębicy do Straszęcina. Oddanych wtedy do użytku zostało 14 innych inwestycji: wydział produkcji kotłów gazowych, zakład produkcji biologicznych oczyszczalni ścieków, zakład transportu i zaopatrzenia w Straszęcinie, przedszkole na osiedlu Słonecznym, most na Wisłoce, łączący Dębicę ze Straszęcinem, po którym jeździły trolejbusy, stadion Igloopol. Trolejbusy jeździły przed trzy lata, ostatnie wyjechały na trasę w 1991 roku.
Pod koniec lat 80-tych XX wieku Igloopol był potężnym kombinatem, posiadającym liczne zakłady, a przede wszystkim grunty rolne w całej Polsce. Najwięcej było ich w obecnej Małopolsce i Podkarpaciu, w tym drugim przypadku pokrywały mapę gospodarczą regionu od Tarnobrzega po Bieszczady, od Dębicy do Przemyśla. Ciągle przybywało nowych punktów, w październiku 1988 roku Igloopol zawitał do Gdańska. Przejął bankruta – Państwowe Gospodarstwo Ogrodnicze w Suchym Dworze pod Gdynią. W Trójmieście i na Pomorzu planował otwarcie sieci 50 sklepów. W lipcu 1989 roku kombinat przejął Warzywniczy Zakład Doświadczalny w Regułach k. Warszawy. Wszedł on w skład ZPPH Igloopol w Warszawie, w którym pracowało wtedy już 650 osób.
W skład koncernu wchodziło w 1988 roku 28 samodzielnych zakładów: 20 produkcyjnych i 8 handlowych. Te pierwsze grupowały w sumie 89 zakładów produkcji rolnej i przemysłowej, drugie sieć 176 sklepów detalicznych i punktów gastronomicznych w Dębicy, Krakowie, Rzeszowie, Sanoku, Warszawie, Katowicach, Radomiu i Nowym Sączu. Kombinat posiadał wtedy ponad 50 tysięcy hektarów ziemi.
Czym zajmował się ten kolos? Dziś największym rozrzewnieniem nie tylko wśród dębiczan, wspominane są mrożone flaki, rarytas, który był wyrobem firmowym Igloopolu, na dodatek naprawdę nieźle przyrządzonym.
Inny produkt – salami, sławę w Polsce zyskał dzięki Igloopolowi; nadal jest produkowany i sprzedawany pod promocyjnym hasłem „Salami z Dębicy” przez Zakłady Mięsne Sokołów. Firma ta kupiła spółkę Igloomeat, jedną ze zdrowszych części po upadłym na przełomie dekad koncernie.
Przez lata Igloopol to były jednak mrożonki, przede wszystkim wspomniane flaki, ale też fasolka po bretońsku, bigos, gulasz i mieszanki warzywne. W 1983 roku powstała własna wytwórnia konserw, istniejąca do dziś jako oddział Sokołowa.
Były też mrożone pyzy, knedle, Igloopol zaczął robić też lody. Były sprzedawane w dużych kwadratowych pudełkach – kubkach, jako sandwicze i na patyku; obecnie to część firmy Koral, przeniesionej z Dębicy do Nowego Sącza.
Z biegiem lat zwiększał się asortyment wyrobów. Igloopol miał własne wino marki wino, czyli popularnego jabcoka; produkowany był w Pektowinie Jasło. Było też piwo made in Igloopol, rozlewane w Nagawczynie, w miejscu, gdzie dziś stoi fabryka Olimp Laboratories. Miał też Igloopol w komplecie coś mocniejszego, wytwarzał zacier we własnej gorzelni w Zawadzie.
Produkcja spożywcza odbywała się w zakładzie w Dębicy, także w Krakowie, Tarnowie, Rzeszowie, Dwikozach i Jaśle (Pektowin).
Kombinat był poważnym eksporterem, choć największa część produkcji trafiała na wciąż niezaspokojony rynek krajowy. Mrożonki trafiały głównie na wschód, do Związku Radzieckiego, choć tam płacono rublami, a krajowi potrzebne były dewizy. Dlatego część wyrobów sprzedawana była do RFN, Holandii, Danii, Austrii, Szwajcarii oraz na półwysep Skandynawski. Igloopol eksportował też owce i żywe bydło do Włoch i Libanu, mięso mrożone do Bułgarii i Brazylii, frytki do Związku Radzieckiego oraz moszcze owocowe na zachód.

W skład Kombinatu Rolno-Przemysłowego Igloopol w Dębicy (według stanu na rok 1988) wchodziły1:
1. Zakład Wiodący w Dębicy z zakładami: Pilzno, Podborze;
2. Zakłady Rolno-Przemysłowe (ZRP) Igloopol w Dąbrowicy z zakładami: Cieplice, Jelna, Kuryłówka, Piskorowie, Przychojec, Rzuchów;
3. ZRP Igloopol w Dwikozach z zakładami: Kurów, Ruda Kościelna, Wólka Wojnowska, Stalowa Wola;
4. ZRP Igloopol Pektowin w Jaśle z zakładami: Busko, Dukla, Gorajowie, Kotań, Miejsce Piastowe, Moderówka, Mszana, Wyszowadka;
5. ZRP Igloopol w Krakowie z zakładami: przy ul. Dekerta, Kraków Bieżanów, w budowie Bieńkowice, Proszowice, Wola Batorska, Skawina, Nowa Huta;
6. ZRP Igloopol w Oleszycach z zakładami: Lubomierz, Stary Dzików, Stare Sioło, Sucha Wola;
7. ZRP Igloopol w Rzeszowie z zakładami: Kolbuszowa, Pogwizdów, Smolarzyny, Trzeboś, Wysoka Głogowska;
8. ZRP Igloopol w Sieniawie z zakładami: Adamówka, Dobcza, Izabelin, Lipowiec, Monasterz;
9. ZRP Igloopol w Smolniku z zakładami: Czarna, Czarna Dolna, Moczary, Michniowiec, Tarnawa Niżna, Wołosate;
10. ZRP Igloopol w Straszęcinie z zakładami: Bobrowa, Pustków, Radomyśl Wielki, Trzciana, Zaborcze, Zakład Metalowy, Zawada, Przyborów;
11. ZRP Igloopol w Tarnowie z zakładami: Borzęcin, Dołęga, Szczurowa, Żabno z Konarami, Radlno, Radłów, Siedliska;
12. ZRP Igloopol w Wiśniowej z zakładami: Bonarówka, Frysztak, Lutcza, Pstrągowa;
13. ZRP Igloopol w Horyńcu z zakładami: Dziewięcierz, Podemszczyzna, Radruż, Werchrata;
14. ZRP Igloopol w Narolu z zakładami: Kolonia Płaszczówka, Łowcza Nowa, Łowcza Stara;
15. ZRP Igloopol w Nowym Siole z zakładami: Chotylub, Gorajec, Lubieniec Nowy, Lubieniec Stary, Niemysłów;
16. Ośrodek Maszynowy w Przysiekach;
17. Zakłady Transportu i Zaopatrzenia Igloopol w Dębicy;
18. Zakłady Rolno-Przemysłowo-Handlowe Igloopol w Jedlińsku koło Radomia z zakładami: Brzozie, Starosiedlice, Sucha, Radom;
19. ZRPH Igloopol w Tychach z zakładami: Paczyna, Sosnowiec, Tychy;
20. ZRPH Igloopol w Tymbarku z zakładami: Nowy Sącz, Zakopane, Limanowa, Jodłownik;
21. Biuro Handlu Zagranicznego Igloopol w Warszawie;
22. Domy Handlowe Igloopol w Dębicy;
23. DH Igloopol w Jarosławiu;
24. DH Igloopol w Katowicach;
25. DH Igloopol w Krakowie;
26. DH Igloopol w Rzeszowie;
27. DH Igloopol w Sanoku;
28. DH Igloopol w Warszawie.

Wedle innego podziału w 1989 roku Igloopol składał się z 20 zakładów przetwórczych, 20 chłodni składowych, 11 zakładów metalowych, 12 zakładów budowlanych, ponad 200 sklepów, 2 zakładów transportowych, 5 pracowni projektowych, ośrodków kultury z 36 obiektami zabytkowymi, 6 ośrodków sportowych, hotelami w Dębicy, Radomiu, Sosnowcu i Jarosławiu. Kombinat działał na terenie 18 z 49 województw. W sumie posiadał 200 gospodarstw rolnych, które władały 85 tys. ha gruntów.
Na czele tego molocha stał dyrektor naczelny, którym od początku był Edward Brzostowski. Miał on I zastępcę, którym był Jerzy Podgórski. To on faktycznie kierował firmą pod nieobecność Brzostowskiego, zajętego pracą wiceministra rolnictwa w Warszawie; to jemu bezpośrednio podlegali zastępcy ds. rolnych Piotr Drapała, dyrektor Zakładu Wiodącego Henryk Czyżowski, dyrektor Zakładu Metalowego Stanisław Puchalski, dyrektor Zakładu Budowlanego Tadeusz Mardeusz, dyrektor ds. technicznych Bogdan Pajkowski, dyrektor ds. pracowniczych, którym długo był Antoni Grabiec, ds. zarządzania i spraw społecznych Irena Janeczko, ds. inwestycji Kazimierz Malczak, wreszcie zastępca dyrektora kombinatu ds. ekonomiczno – księgowych Józef Wysłobocki (jego zastępczynią była Cecylia Baniak).
Do elity Igloopolu należeli też Władysław Cichański – szef Chłodni, Ryszard Sulisz – szef zakładów w Straszęcinie. Komendantem Straży Pożarnej był Józef Longosz, a komendantem zakładowej orkiestry dętej Edward Jaworski.
Pod koniec lat 80-tych rozpoczęła się budowa okazałego biurowca w Straszęcinie (obecny budynek Szpitala Psychiatrycznego).
W październiku 1988 roku Rada Pracownicza Igloopolu zgodziła się na likwidację kombinatu i utworzenie spółki Igloopol SA. Jej kapitał akcyjny  ustalono na 14 mld zł i podzielono na 280 tys. akcji. Jak wyglądał ich podział? Pracownicy – 15,35%; Ludowy Klub Sportowy Iglopol – 15,35%; Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Transakcja Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie- 15,35%; Ludowe Przedsiębiorstwo Spółdzielcze Piastpol w Warszawie - 10,23%; Spółdzielnia Mieszkaniowa Igloopol w Dębicy – 14 tys. akcji- 5,12%; Rolnicza Spółdzielnia Usługowo-Handlowa Kami w Warszawie- 1,02%; Związek Młodzieży Wiejskiej – 1,02%; Zakłady Badawczo-Wdrożeniowe Sykomat sp. z o.o. w Warszawie - 1,02%. Najwięcej akcji otrzymał jednak Kombinat Rolno-Przemysłowy Igloopol – 97,2 tys. akcji (35,53%). Zgodnie z planem został on po 2 miesiącach zlikwidowany, a udziały trafiły do Skarbu Państwa.
Miesiąc później 27 lipca 1989 roku Igloopol SA podpisał ze Skarbem Państwa, reprezentowanym przez Ministra Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Żywnościowej umowę na korzystanie przez spółkę z mienia państwowego. Strony nie miały problemów z dogadaniem się i ustaleniem warunków umowy, w tym czasie Brzostowski wciąż był wiceministrem rolnictwa.
Spółka przejęła nie tylko majątek, ale też dług kombinatu. A ten rósł, najpierw do 127 mld zł, wreszcie pod koniec 1989 roku do 295 mld złotych; w 1990 r. było to już 790 mld zł.
Tymczasem przekształcenie państwowego kombinatu w spółkę akcyjną wzbudzało kontrowersje, dyskutowano o niej w Sejmie i Senacie, gdzie marszałkiem był Andrzej Stelmachowski, a wicemarszałkiem Józef Ślisz, obaj bardzo tej transakcji nieprzychylni. Pod koniec sierpnia 1989 roku wybuchła Igloobomba, jak to nazwała Gazeta Wyborcza. Ministerstwo Finansów wydało opinię prawną, z której wynikało, że likwidacja Kombinatu Rolno-Przemysłowego Igloopol była bezprawna. Mogła nastąpić tylko wtedy, gdyby przedsiębiorstwo było nierentowne, zbyt szkodliwe dla środowiska lub zbyt energochłonne. W tym przypadku żaden z tych warunków nie został spełniony.
Rozpoczął się wielomiesięczny spór. Do decydującego starcia doszło 23 marca 1990 roku podczas spotkania zarządu spółki z ministrem rolnictwa Czesławem Janickim. Strona rządowo-solidarnościowa dążyła nie tylko do rozwiązania spółki i przywrócenia do życia kombinatu, jako przedsiębiorstwa państwowego, ale także do jego podziału na części. Tak, jak to postulowała zakładowa Solidarność. Brzostowski domagał się pozostawienia spółki w takiej formie, jak istniała, czyli firmy wielozakładowej, z oddziałami w całej Polsce. Ostatecznie minister rolnictwa złożył wniosek o wykreślenie Igloopolu z rejestru spółek. Rozpoczęło to kolejną batalię, tym razem sądową. Po wyroku Sądu Najwyższego kolejny minister rolnictwa Janusz Byliński, powołał likwidatora Kombinatu Rolno-Przemysłowego Igloopol, którym został związany z opozycją adwokat Tomasz Kwiatkowski.
Brzostowski i spółka tej decyzji nie uznali, uważali, że przedsiębiorstwo państwowe Igloopol zostało reaktywowane nielegalnie, a skoro nie ma kombinatu, nie może działać także jego likwidator.
W rzeczywistości działały wtedy dwa podmioty: likwidowany kombinat (przedsiębiorstwo państwowe) z Tomaszem Kwiatkowskim na czele i spółka Igloopol z prezesem zarządu Edwardem Brzostowskim.
Kwiatkowski w Dębicy nie był jednak sam. Korzystał z poparcia wrogiej spółce Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność. Ale nie tylko, dość szybko wyrosła grupa popierających go pracowników. Co ciekawe, często byli to wcześniejsi bliscy współpracownicy Brzostowskiego. Najbliżsi wtedy ludzie likwidatora to Bogdan Workiewicz, Bogusław Pociask, Zbigniew Białek, Tadeusz Gardziel.
Likwidator nie próżnował. Tuż po powołaniu wycofał udziały Skarbu Państwa ze spółki i zażądał zwrotu dzierżawionego przez nią majątku. Czyli wszystkiego, co Igloopol posiadał. Ale Skarb Państwa nie miał w spółce większości akcji. Te należały do pracowników, związków, szefów Igloopolu, klubu sportowego, firm prywatnych.
Edward Brzostowski podważał wszystkie decyzje Kwiatkowskiego. Likwidator przystąpił do ataku 1 października 1990 roku. Napisał, że sprzeciw wobec swoich działań uzna za ciężkie naruszenie praw pracowniczych, co przy panującym bezrobociu w Dębicy było groźbą, obok której nikt nie przeszedł obojętnie. Zakazał przebywania na terenie Dyrekcji Generalnej oraz Zakładu Gospodarczego w Straszęcinie osób prywatnych, „w szczególności pana Edwarda Brzostowskiego oraz innych osób stanowiących władze spółki akcyjnej”.
Tego samego dnia Brzostowski został zmuszony do opuszczenia siedziby spółki w Straszęcinie. Do jego gabinetu na I piętrze gmachu wprowadził się Tomasz Kwiatkowski. Twórca i długoletni szef kombinatu następnego dnia chciał dostać się na teren zakładu w Dębicy. Portier nie wpuścił go przez bramę.

3 października 1990 r.
Krajowa Komisja Koordynacyjna Zjednoczonych Zakładów Igloopol NSZZ Solidarność powołała Komitet Protestacyjny, zażądała dymisji ministra rolnictwa Janusza Bylińskiego i odwołania likwidatora Kwiatkowskiego. Komitet zapowiedział podjęcie strajków okupacyjnych, jeśli władze spółki nie dostaną zgody na wznowienie działalności. Związkowcy chcieli też przyjazdu do Dębicy Lecha Wałęsy.
Kwiatkowski poszedł do działaczy z Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność. Ci natychmiast wydali oświadczenie, popierające ministra i likwidatora. Poparła ich także Komisja Rewizyjna Regionu Małopolskiego Solidarności, która uznała protestujące struktury związku za tymczasowe.
Gdy okazało się, że związkowcy popierający Brzostowskiego nie mogą liczyć na poparcie z Gdańska, dali sobie spokój z protestem. bezprawne. Ostatecznie po kilku miesiącach walki, z dniem 1 stycznia 1991 roku majątek dzierżawiony przez spółkę Zjednoczone Zakłady Igloopol wrócił we władanie KRP Igloopol w likwidacji. A wiec personalizując: z rąk Brzostowskiego, w ręce Kwiatkowskiego.
Kwiatkowski podjął decyzję o przekształceniu poszczególnych części kombinatu w samodzielne przedsiębiorstwa. Niestety, te nowe firmy od początku obarczone były grzechem pierworodnym, czyli przypisaniem im części zadłużenia. Proces ten zaczął się od powołania 1 maja 1991 roku przez nowego ministra rolnictwa Adama Tańskiego, Zakładów Przemysłowych w Dębicy; ich dyrektorem został Bogdan Workiewicz. Była to firma państwowa, która przejąć miała tę część kombinatu, która znajdowała się na terenie Dębicy: Chłodnię Składową oraz zakłady: metalowy, mięsny, budowlany.
Zakłady Przemysłowe chciały wziąć na siebie 10 miliardów złotych kredytu bankowego, na zakup maszyn do wydziału wędlin. Kwiatkowski chciał im dodać dług wobec firmy Animex. Wzajemne przepychanki trwały kilka miesięcy. Nie pomogło nawet spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa we wrześniu 1991 roku. Kwiatkowski postraszył tam przedstawicieli Zakładów Przemysłowych, że jeśli nie przyjmą jego warunków, minister cofnie decyzję o powołaniu tego przedsiębiorstwa, a pracę może stracić 3,5 tys. osób.
Wtedy zaufanie do likwidatora stracili nawet ci działacze Solidarności – Komisji Międzyzakładowej, którzy wcześniej gorąco go popierali. Zażądali jego odejścia.
Ale prawdziwa czara goryczy wylała się wtedy, gdy Kwiatkowski zaczął tworzyć na majątku Igloopolu różne spółki. Poszło głównie o dokonaną w ten sposób prywatyzację Domów Handlowych Igloopol w Dębicy. Na dodatek udziałowcami tej firmy zostali współpracownicy Kwiatkowskiego z Igloopolu: Bogusław Pociask i Tadeusz Gardziel. Potem okazało się, że on sam także miał akcje Domów Handlowych.

Likwidator nigdy nie odpowiedział na te zarzuty, choć niebawem stracił pracę. Jego miejsce zajął Zbigniew Białek. Tyle że wcześniej kombinat został podzielony na części, w Dębicy powstało kilka nowych firm: Igloobud, Igloocar, Igloomeat, Igloofruit. Majątek Igloopolu w Straszęcinie, dziesiątki tysięcy hektarów ziem po PGR-ach i zakładach rozrzuconych w całej Polsce, przejęła Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. W Straszęcinie powstało podległe Agencji Gospodarstwo Rolno-Produkcyjne. W kolejnych latach zostało ono rozprzedane na części.
1 czerwca 1992 Kombinat w likwidacji, a raczej resztki, które po nim zostały, przejęła Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa.

Fragmenty (zmienione i uzupełnione) książki: Edward Brzostowski – wzloty i upadki, Dębica 2009.

1 Michał Kosma, Krzysztof Zieliński: Igloopol wczoraj, dzisiaj i jutro. Warszawa 1988.


IGLOOPOL. Miesięcznik, wydawany przez KRP Igloopol. Pismo było bezpłatne, kierowane do pracowników firmy, nie tylko tych z Dębicy, ale z całej Polski.
Pierwszy numer ukazał się w sierpniu 1984 r. Przez pierwsze dwa lata pismo ukazywało się 2 razy w roku, od listopada 1986 roku już jako miesięcznik.
Od początku do końca redagował je Andrzej Janiec. W pierwszych numerach publikowali swoje teksty Artur Kubanik, Józef Trędowicz, Leopold Harla, Janusz Szlechta, Zbigniew Szulc, Krzysztof Głomb, Jerzy Rzeszuto. Większość z nich to tarnowscy dziennikarze, dorabiającymi przy okazji dzięki hojności wydawcy.
Później wśród autorów gazety spotkać można nazwiska Konrada Sumaka, Romana Fryza (fotoreporter), Józefa Kogutka, Doroty Bosak, Czesława Duśko, Macieja Sołdatowa.
Ciekawy jest przedostatni numer, w całości poświecony promocji prezesa firmy Edwarda Brzostowskiego, wówczas, czyli w 1989 roku kandydata do Senatu RP. Prezes pierwsze wolne wybory w powojennej Polsce przegrał, przegrała też gazeta, która wkrótce została zlikwidowana. W kolejnym, ostatnim numerze Igloopolu ukazały się podziękowania Edwarda Brzostowskiego skierowane do elektoratu, nie było za to wzmianki o wynikach wyborów.


IGLOOPOL – patrz też:

·        Klub Sportowy Igloopol;
·        Spółdzielnia Mieszkaniowa Igloopol


IGLOOPOL OSIEDLE - patrz Osiedle Słoneczne.


IGLOOPOLANIE. Zespół Pieśni i Tańca, powstał przy firmie Igloopol w 1978 roku z inicjatywy Edwarda Brzostowskiego. Od 1995 roku jest zespołem miejskim.
Jego założycielami byli Irena Gieroń i Ireneusz Siwak, pierwszym choreografem Kazimierz Górczak. Po nim funkcję tę pełnili Bożena Niżańska, Edward Hoffman, Jan Domagalski. Od ponad 15 lat jest nim Romuald Kalinowski.
Kierownikami muzycznymi byli kolejno: Marek Mejza, Emil Kozioł, Jerzy Stępień, Paweł Adamek, Stanisław Wiktor.
Po raz pierwszy Igloopolanie wystąpili w Mielcu jesienią 1979 roku, potem koncertowali w Dębicy i przez kolejne lata na scenach całej Polski oraz w wielu krajach Europy, m.in. Francji, Belgii, Włoch, Turcji, Niemiec, ZSRR, Szwecji, Holandii i Austrii. W programie zespół miał i ma tańce rzeszowskie, krakowskie, żywieckie, lubelskie, łowickie i góralskie.


IGLOOREM. Pełna nazwa: Przedsiębiorstwo Remontowe Igloorem.
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, powstała w 1994 roku po wydzieleniu ze struktur byłego kombinatu Igloopol. Zajmuje się m.in. remontami maszyn i urządzeń dla przemysłu mięsnego i spożywczego, przezwajaniem silników oraz obróbką wiórowa i ścierną. Siedziba firmy znajduje się w Dębicy przy u. Fabrycznej 12.


ILLUMINANDI. Jedna z najbardziej znanych rockowych kapel z Dębicy. Wyróżniają ją mocne brzmienie i teksty o tematyce religijnej. Jej muzyka określana bywa jako folk-metalowa, ale jak piszą sami muzycy na swej stronie internetowej, „zespół cały czas balansuje na krawędzi różnych gatunków, łącząc w całość elementy ciężkiego rocka, muzyki poważnej, death metalu, folku, muzyki dawnej, hardcore, czy nawet rocka progresywnego”. Ważne jest „pozytywne przesłanie wypływające z wiary muzyków”.
Grupa powstała w 1998 roku z inicjatywy Aleksandra Kozioła oraz Jana Trębacza. Pierwszy koncert zagrała w listopadzie 1999 r. podczas Festiwalu Piosenki Religijnej i Patriotycznej Polonia Semper Fidelis. W skład zespołu wchodzili wówczas: Antonina Kraszkiewicz – wiolonczela, Patrycja Pyzińska – skrzypce i śpiew, Aleksander Kraszkiewicz – gitara basowa, Szymon Grych – perkusja, Aleksander Kozioł – gitara i śpiew, Jan Trębacz – gitara i śpiew.
W późniejszych latach w zespole występowali także: Janusz Domka – perkusja, Grzegorz Kuca – gitara, Bogdan Boolba Czernia – śpiew, Rajmund Melon Jeleń – śpiew, Radosław Sołek – śpiew.
Oprócz koncertów w całej Polsce zespół wystąpił w Niemczech, Szwajcarii, Czechach, Holandii i na Ukrainie.
Illuminandi wydało trzy płyty: The Beginning (2005), Illumina Tenebras Meas (2007), In Via (2010).
Ta pierwsza to zbiorczy materiał, obejmujący wcześniejsze nagrania Demo I i Demo II.
Druga - Illumina Tenebras Meas to 5-utworowy mini album zarejestrowany w wersjach polskiej i angielskiej. Jego premiera w kwietniu 2007 na festiwalu Elements of Rock w Szwajcarii spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.
Najnowsza In Via (W drodze) została nagrana w składzie: Antonina Witkowską (Kraszkiewicz) - wiolonczela, Krzysztof Kawa – skrzypce, Paweł Troy Treutler – śpiew, Aleksander Kozioł – gitara i śpiew, Tomasz Papirus Pyzia – perkusja, Aleksander Kraszkiewicz – gitara basowa, Jan Trębacz – gitara i śpiew.
W nagraniu uczestniczyli muzycy z zespołów Open Folk: Paweł Iwaszkiewicz – flety, szałamaja oraz Żywiołak: Robert Jaworski – lira korbowa, a także byli wokaliści Illuminandi: Rajmund Melon Jeleń i Bogdan Boolba Czernia.
W czerwcu 2011 roku zespół zarejestrował wideoklip do utworu W drodze. Na filmie Krzysztofa Kawę zastąpiła poprzednia skrzypaczka Patrycja Pyzińska (obecnie Patrycja Patoła). W konkursie Jurka Owsiaka Pokaż swój teledysk 2012 zalazł się on w czołowej dziesiątce.
Jeszcze w 2010 r. z występów w zespole rezygnuje Paweł Treutler, zaś w 2012 roku z różnych osobistych powodów opuścili go Aleksandra Witkowska, Aleksander Kozioł oraz Krzysztof Kawa.
Zastąpili ich Tomasz Domka - gitara, Regina Szlachta - skrzypce i Jakub Gawroński - śpiew. Obecnie w 6 osobowym składzie, który uzupełniają: Tomasz Pyzia – perkusja, Aleksander Kraszkiewicz – gitara basowa, Jan Trębacz – gitara i śpiew, grupa pracuje nad nowym materiałem.


INFORMACJE DĘBICKIE. Miesięcznik reklamowo-informacyjny, kolportowany bezpłatnie. Redaktorem naczelnym jest Krzysztof Czuchra, w gazecie publikowali m.in. Magdalena Baran, Marzena Mordarska – Czuchra. Grupa gryf Media wydaje także bliźniacze Informacje: nowosądeckie, tarnowskie, jasielskie, rzeszowskie.


INTROLIGATORNIA EDWARDA WĘGLARSKIEGO. Prowadził ją od roku 1912, rok później jako mistrz został wpisany do księgi cechu w Dębicy. Posiadał też sklep galanteryjny i tytoniowy, sprzedawał też gazety. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że był to kiosk. Oferował też ramy do obrazów w wielkim wyborze.


IWASIECZKO ROMAN (ur. 1963). Strażnik miejski, zwolniony z pracy przez Edwarda Brzostowskiego za odmowę wykonania polecenia, polegającego na niewypisywaniu mandatu znajomej burmistrza. W 2004 roku dało to początek słynnej aferze.
Absolwent Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie. W 1983 roku związał się z Dębicą, zaczął pracować w Kombinacie Rolno-Przemysłowym Igloopol, jako ślusarz. Potem został kolejno brygadzistą, mistrzem i starszym mistrzem. Po upadku kombinatu prowadził działalność gospodarczą – usługi transportowe.
Od 1992 roku pracował w Straży Miejskiej. Zaczął jako strażnik, odszedł gdy pod nieobecność komendanta pełnił jego obowiązki. Obecnie nadal prowadzi działalność gospodarczą.
W 2006 r. został radnym miejskim z listy PiS. Odszedł z samorządu rok później, gdy prawomocny stał się wyrok w sprawie karno-skarbowej, związanej z działalnością firmy, której był współwłaścicielem.


IWASIECZKO WOJCIECH (ur. 1965). Od 2007 roku dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11. Wcześniej, od 1999 roku, za kadencji Aliny Rzewuskiej, był zastępcą dyrektora tej szkoły.


IZBA PAMIĘCI SYBIRAKÓW. Od jesieni 2002 r. znajduje się w Galerii MOK, najpierw przy ul. Krakowskiej, obecnie w dawnych koszarach. Powstała z inicjatywy Koła Sybiraków, upamiętnia Polaków, także dziesiątki dębiczan zesłanych w czasie II wojny światowej i po niej na wschód. Jej współtwórcą jest m.in. Zygmunt Batorski.