A

ABLEWICZ JERZY (1919-1990). Biskup ordynariusz tarnowski w latach 1962-1990. Urodził się w Krośnie, ukończył seminarium przemyskie, święcenia kapłańskie otrzymał w 1943 r. Doktor filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jako biskup tarnowski erygował dębickie parafie: Matki Bożej Anielskiej, Miłosierdzia Bożego, Serca Jezusowego w Dębicy Latoszynie i Krzyża Świętego. W 1970 r. poprowadził rekoronację obrazu MB w Zawadzie.


A-BZIK. Kabaret A-bzik powstał w 2004 roku w Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława Jagiełły. Tworzyli go uczniowie: Agnieszka Lisowska, Dorota Nowak, Wojtek Muskała, Konrad Pondo, Bartek Zagajewski, Kamil Piłat, Rafał Nowak i Andrzej Pyzik. Nazwę czytać można też jako skrót, którego pełne brzmienie to: Albowiem Będzie Zabawny Ich Kabaret. Historia grupy zaczęła się w liceum lekcji polskiego, choć większość jej członków znała się już z występów w grupie Feniks w Miejskim Gimnazjum nr 1. Na lekcji uczniowie przygotowali związany z omawianym tematem skecz kabaretu OTTO. Spodobało się nie tylko kolegom, pod wrażeniem występu była także polonistka Marta Socha.
Pierwszy koncert, już z repertuarem własnego autorstwa, dali w szkole. Potem przyszły występy w Domu Kultury Śnieżka, podczas finału WOŚP. W listopadzie 2004 r. zajęli II miejsce w I Ogólnopolskim Przeglądzie Kabaretów Szkolnych w Myślenicach.


ADAMCZYK ANDRZEJ (1948-2009). Profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, doktor habilitowany nauk ekonomicznych. Profesor nadzwyczajny. Twórca i od 2004 r. pierwszy kierownik Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego UE w Dębicy. Funkcje tę pełnił do nagłej śmierci 4 maja 2009 r. Na Akademii Ekonomicznej w Krakowie był wcześniej m.in. kierownikiem Katedry Teorii Ekonomii, kierownikiem Punktu Konsultacyjnego w Tarnowie (1987-91). Odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką za Zasługi dla Ziemi Krakowskiej i Srebrną Odznaką za pracę społeczną dla Miasta Krakowa.


ADAMCZYK JÓZEF - Żołnierz Armii Krajowej, pseud. Okrzeja. W czerwcu 1944 roku, tuż przed Akcją Burza, został oficerem broni obwodu Dębica. Funkcję tę pełnił do września 1944 roku, czyli do rozformowania III zgrupowania partyzanckiego AK, w którym walczył. Był też, od lipca 1943 roku do września 1944 roku oficerem broni placówki Pilzno.


ADAMCZYK STANISŁAW(1900-1971). Doktor Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, potem jego profesor. Wykładał w Instytucie Teologicznym w Tarnowie. Po wojnie, od 1946 roku profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, specjalizował się w metafizyce i teorii poznania. Od 1948 r. profesor zwyczajny. W 1966 r. został członkiem Sekcji Filozoficznej Papieskiej Akademii św. Tomasza, rok wcześniej otrzymał tytuł prałata domowego Ojca Świętego. Przez trzy lata (1923–26) był wikarym parafii św. Jadwigi w Dębicy. Na postawie: Nowak Adam ks., Słownik Biograficzny Kapłanów Diecezji Tarnowskiej 1786 – 1985, tom II, Tarnów 2000.


ADAMEK PAWEŁ (ur. 1958). Nauczyciel muzyki, twórca dębickich widowisk operowych, dyrygent chórów parafialnych i Orkiestry Państwowej Szkoły Muzycznej. Pochodzi z Nowego Sącza. Absolwent wychowania muzycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach. Od 1981 roku nauczyciel, a od 1991 roku do chwili obecnej dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Dębicy. Nauczyciel muzyki w Liceum Ogólnokształcącym im. króla Władysława Jagiełły. W latach 1987-90 kierownik działu muzycznego Domu Kultury Mors. Prezes Dębickiego Towarzystwa Muzyczno-Śpiewaczego. Długoletni dyrygent Chóru Parafii Matki Bożej Anielskiej i założyciel i dyrygent Chóru Parafii Miłosierdzia Bożego.
W latach 1994-1998 radny miejski (Dębickie Porozumienie Samorządowe). Od 1998 do dzisiaj radny powiatu dębickiego: 1998-2002 Akcja Wyborcza Solidarność, 2002-2006 Wspólnota Samorządowa, 2006-2010 Wspólnota Ziemi Dębickiej. Także obecnie, od 2010 roku jest radnym powiatu z listy WZD. W latach 1998-2002 przewodniczący Komisji Kultury RP. Od 2006, także w obecnej kadencji, członek Zarządu Powiatu.
Pomysłodawca i inicjator wystawiania w Dębicy widowisk operowych, głównie Stanisława Moniuszki. Pierwszą była Verbum Nobile, opera tego kompozytora, której premiera miała miejsce w styczniu 1999 roku. W kolejnych latach wystawione zostały opery Moniuszki: Flis (2001), Straszny Dwór (2002), Halka (2003). W 2004 roku przyszła kolej na Krakowiaków i górali Bogusławskiego, potem nastąpił powrót do Moniuszki: Hrabina (2005), Jawnuta (2006), Don Kichot czyli sto szaleństw (2007). W kolejnych latach Adamek wystawił opery znane na całym świecie: Nabucco Verdiego (2008), Carmen Bizeta (2009) i Cyrulika Sewilskiego Rossiniego (2010). W 2010 wrócił do Moniuszki i do jego największego dzieła, gdy ponownie wystawił Halkę. Więcej o poszczególnych widowiskach piszemy pod hasłami – tytułami oper. W koncertach występuje co roku kilkuset artystów, głównie amatorów: tancerze Małopolski i Iglooplan, chórzyści z parafii Matki Bożej Anielskiej i parafii Miłosierdzia Bożego, orkiestra Państwowej Szkoły Muzycznej, soliści, m.in. Alicja Płonka, Aneta Berczyk, Józef Wilczyński, Kamil Pękala, Jan Maślanka. Paweł Adamek co roku jest szefem całego przedsięwzięcia, którego pisze scenariusz, reżyseruje, jest kierownikiem muzycznym, wreszcie sam staje z batutą przed orkiestrą. Kilka przedstawień reżyserował Jan Borek.
Laureat Nagrody Honorowej dziennikarzy Dębickich Obserwator 2000 w kategorii kultura za ideę i realizację wyjątkowego przedstawienia, jakim było wystawienie pierwszej dębickiej opery Verbum Nobile. Wyróżniony m.in. tytułem Zasłużony dla Dębicy, Zasłużony dla Powiatu Dębickiego, w 1993 roku otrzymał tytuł Człowieka Roku Gazety Dębickiej Echa Załogi.


AD ASTRAM. Pełna nazwa - Stowarzyszenie Pomocy Społecznej Ad Astram. Powstało w 2007 r. Pomaga osobom, którym nikt inny nie pomaga i grozi im przez to margines społeczny. Pracuje z bezdomnymi, więźniami, utworzyło świetlicę na osiedlu Matejki dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Dla najuboższych sprowadza żywność z Banku Żywności. Prowadzi program Szansa, który skierowany jest do osób długotrwale bezrobotnych. Część pieniędzy na jego realizację uzyskuje z Urzędu Miasta. Organizujemy też szkolenia dla osób pracujących z młodzieżą trudną. W 2007 r. realizowało program Mata, tata i ja, polegający na obdarowywaniu nowych rodziców wózkami lub nosidełkami.
Celem Ad Astram jest niesienie pomocy w celu zapobiegania wykluczeniom społecznym. Przy współpracy z MOPS-em w Dębicy pomaga m.in. osobom w trudnej sytuacji życiowej, niepełnosprawnym. Dąży też do wyrównywania szans tych osób w stosunku do reszty społeczności. Pierwszym prezesem stowarzyszenia była Małgorzata Grabowska, jej zastępcą Adam Rogowski, sekretarzem Anna Sozańska, skarbnikiem Andrzej Bukowski. Po zmianach w 2011 roku obecny zarząd tworzą: Kinga Chojecka - Krasoń - przewodnicząca, Stanisława Drobot - zastępca przewodniczącego, Agnieszka Gazda - skarbnik, Anna Sozańska - sekretarz i Ewa Socha - członek zarządu. Ad Astram jest organizacją pożytku publicznego, na rzecz której można przeznaczać 1 procent podatku dochodowego. Adres: Dębica, ul. Mościckiego 26, nr KRS 0000131039.  – patrz Stowarzyszenie Pomocy Społecznej Ad Astram.


AFERA DONOSICIELI. Wstrząsnęła Dębicą w połowie lat 30-tych XX wieku. W mieście rywalizowały ze sobą dwie opcje: konserwatywna, zwana też mieszczańską, związana z burmistrzem Michałem Staroniem oraz stronnictwo byłego burmistrza Stanisława Nagawieckiego, zwane przez przeciwników klerykalno-żydowskim, bo popierane było zarówno przez elektorat żydowski, jak też proboszcza ks. Władysława Kopernickiego. Co ciekawe, obie grupy w wyborach do Rady Miejskiej startowały ze wspólnej, związanej z sanacją, listy Bezpartyjnego Bloku Wspierania Rządu.
Gdy Staroń w 1934 roku po raz drugi został wybrany burmistrzem, jego zwolennicy dążyli do całkowitego wyeliminowania rywali z życia publicznego, także poprzez kompromitację najważniejszych działaczy. W tej walce posługiwano się anonimowymi donosami, oskarżając przeciwników o przestępstwa kryminalne czy też obyczajową nieprzyzwoitość. Jedną z ofiar tych praktyk padł ks. Błażej Kotfis, wówczas dyrektor gimnazjum i zwolennik Nagawieckiego, którego oskarżono o założenie w szkole organizacji komunistycznej. Po sprawdzeniu żaden z donosów nie okazał się prawdziwy, a policji udało się wykryć kilku autorów anonimów. Zostali oni skazani na kilkumiesięczne wyroki więzienia.
Sam burmistrz Staroń zachował posadę, nie wykryto przeciw niemu dowodów; prawdopodobnie zresztą nie brał udziału w organizowaniu fali donosów na konkurentów.


AFERA FUTBOLOWA CZYLI JAK DZIEWIĄTKA CZERPAŁA KORZYŚCI ZE SPRZEDANYCH MECZÓW. W Dębicy pierwszą jej odsłonę zanotowano już w 1979 roku. Oto fragment sprawozdania z działalności Międzyzakładowego Klubu Sportowego Wisłoka za okres: wrzesień 1976 – czerwiec 1981:
”Zawodnicy łamiący normy obyczajowo-prawne i regulaminy wewnętrzne sekcji sportowych, przy negatywnych skutkach zabiegów wychowawczych podejmowanych przez szkoleniowców i działaczy, są okresowo zawieszeni w prawach zawodnika i członka klubu, a nawet usuwani ze społeczności klubowej. Sankcje takie zastosowano m.in. w stosunku do 9-ciu zawodników I drużyny piłki nożnej w 1979 roku., których za brak zaangażowania w grę i czerpanie korzyści materialnych z przegranych meczów – usunięto z sekcji i klubu. Był to jedyny w okresie sprawozdawczym przypadek tak ostrych sankcji dyscyplinarnych w stosunku do zawodników, których związek z klubem opierał się prawie wyłącznie na przesłankach materialnych.”
Wisłoka występująca od 1972 roku w II lidze w sezonie 1978/79 spisywała się nie najlepiej, zajęła w tabeli 14 miejsce i spadła do III ligi. Za brak pełnego zaangażowania, czytamy w innym miejscu tego sprawozdania, zrezygnowano z usług aż 9 zawodników (Anders, Bacik, Bedryj, Kozakiewicz, Pacocha, Płodzień, Garlej, Szeląg, Michałkowski). W tym czasie opiekunem zespołu ze strony zakładu był Kazimierz Salachna, a od grudnia 1979 Janusz Janeczko. Kierownikiem sekcji byli kolejno Józef Michalik, po nim Roman Kubicki, zaś sekretarzem urzędującym był Mieczysław Matuszewski (old grudnia 1979 Andrzej Owczarek). Po wydarzeniach 1980 r. zarząd sekcji przestał praktycznie istnieć.


AFERA PALIWOWA, CZYLI JAK CBŚ BURMISTRZA OBUDZIŁO. W lutym 2003 r. ta sprawa niczym grom spadła na Dębicę. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego o 6 rano zapukali do drzwi burmistrza Edwarda Brzostowskiego i zabrali go na przesłuchanie do Rzeszowa. Kilka godzin później Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie postawiła mu zarzut współudziału w tzw. aferze paliwowej. Prokurator podejrzewa Edwarda Brzostowskiego o to, że prał brudne pieniądze. Polegać to miało na fikcyjnej sprzedaży przez firmę Dexpol jednej z firm w Kielcach wyposażenia stacji benzynowej i również fikcyjne zaprojektowanie wystroju wnętrza innej stacji. Zdaniem prokuratury naraziło to spółkę z Kielc na poważne straty finansowe. Burmistrz bronił się, twierdził, że projekty zostały wykonane przez Dexpol, a dystrybutory sprzedane. A że drogo? Zdaniem Brzostowskiego wolny rynek reguluje ceny.
W 2006. r. ruszył proces w Sądzie Okręgowym w Krakowie, na razie zapadł wyrok uznajacy winę byłego burmistrza. Nie jest prawomocny, gdyż ten odwołał się od niego do drugiej instancji.


AFERA SPORTOWA, CZYLI DZIAŁACZE WISŁOKI ZA KRATKAMI. Wybuchła po kontroli, jaka w klubie pod koniec 1979 r. przeprowadził Okręgowy Zarząd Dochodów Państwa i kontroli Finansów w Krakowie. Na początku 1980 r. zatrzymanych i aresztowanych zostało sześciu społecznych działaczy Wisłoki, jednocześnie pracowników Stomilu. Pisały o tym gazety z całego kraju: Balansowanie nad przepaścią – Przegląd Sportowy 23 stycznia 81 lub 80 r., Pokłosie wszelkich iluzji - Tempo z 5 lutego, Prokurator trzyma rękę na pulsie – Temi z 7 lutego.
Po tzw. wydarzeniach sierpniowych 1980 roku, atmosfera wokół klubu stała się jeszcze gorsza. NSZZ Solidarność uznała, że marnotrawione są w nim pieniądze płacącej (formalnie dobrowolnie) składki całej załogi. Działaczom zarzucano, że wielu nie pracuje społecznie, zawodnikom – że zbyt wielu nie pracuje w zakładzie, tylko uprawia sport. Całemu klubowi - że jest w nim przerost zatrudnienia i biurokracji. Hasła te szybko podchwyciły inne związki, a nawet komitet partii przodującej. Wokół klubu narosła atmosfera podejrzliwości, informacje prawdziwe zaczęły mieszać się z plotkami, formułowano na ich podstawie często absurdalne zarzuty także wobec nie zamieszanych w aferę działaczy. Oliwy do ognia dolewała prasa regionalna i centralna, szeroko opisując sytuację.
Tymczasem jak wyjaśniał sekretarz klubu Stanisław Kosiński1, w całej Wisłoce, wszystkich sekcjach i grupach młodzieżowych zrzeszonych było 800 zawodników, w tym 80 seniorów. Niepracujących, czyli oddelegowanych z zakładu do uprawiania sportu wyczynowego było tylko 15 zapaśników i 4 kolarzy, otrzymująca rządowe stypendia. Piętnastu piłkarzy pracowało przy produkcji 4 godziny dziennie, drugie cztery przeznaczone były na treningi. Z podobne ulgi w pracy korzystało jeszcze trzech zapaśników i cztery siatkarki.
Gdy wybuchała afera sportowa, w Radzie Nadzorczej Wisłoki zasiadali wszyscy najważniejsi wtedy ludzie w Dębicy: I sekretarz KC PZPR Andrzej Mroczek jako honorowy prezes RN, Józef Stróżyk – dyrektor Stomilu, prezes RN, Edward Brzostowski – dyrektor KRP Igloopol, Jan Ogłoblin – dyrektor WUCh, Ryszard Drzewiecki – dyrektor Zakładów Mięsnych, Tadeusz Grzebyk – dyrektor Społem i Czesław Szeląg – naczelnik miasta. Do ich kompetencji należało prowadzenie polityki sportowej w mieście oraz dokonywanie zmian kadrowych w zarządzie klubu. A zarząd ten tworzyli: Andrzej Stasiński – prezes, Kazimierz Brożyna – wiceprezes urzędujący, Stanisław Dubiel – wiceprezes finansowy, Bogdan Pajkowski – wiceprezes ds. sportowych, Czesław Magdziak – wiceprezes ds. wychowawczych, Stanisław Kosiński – sekretarz oraz członkowie: Marian Morawczyński, Ludwik Przywara, Stanisław Sikora, Adam Krzysztoforski, Jan Wyjadłowski (Zbigniew Boro), Tadeusz Piękoś, Kazimierz Salachna, Sławomir Wrzosek, Eugeniusz Jasiński, Józef Gondek, Zbigniew Burakowski (Jan Surdziel). W trakcie kadencji odeszli: Gustaw Magdziak, Sławomir Wrzosek, Kazimierz Salachna i Józef Gondek, zaś nie udzielali się w pracy: Jan Wyjadłowski, Bogdan Pajkowski i Eugeniusz Jasiński2.
Gdy okazało się, że zarządowi często brakuje quorum do podjęcia decyzji, Rada Nadzorcza podjęła uchwałę, że zarząd może obradować bez quorum, a jego postanowienia i tak mają moc prawną. Po aresztowaniach klub pozostał praktycznie bez środków finansowych. Wpływy ze składek członkowskich spadły o połowę. Dotychczas wspierające go firmy odmówiły dalszego finansowania działalności sportowej. W ten sposób po odejściu Igloopolu (założył własny KS Igloopol), Polifarbu, WUChu, Społem, Zakładów Mięsnych, rozpadł się federacyjny model klubu międzyzakładowego. Sytuację starali się ratować prezes Andrzej Stasiński i sekretarz Stanisław Kosiński, którym do pomocy ruszyli Marian Morawczyński, Stanisław Dubiel, Adam Krzysztoforski, Zbigniew Boro, Ludwik Przywara i Stanisław Sikora.3 Jedynym sponsorem klubu pozostał DZOS Stomil. W efekcie Wisłoka stała się klubem zakładowym, zmieniając nawet nazwę na Stomil Wisłoka. Powoli sytuację udało się opanować, ale mimo wyskoku na mistrzostwach świata w zapasach w Katowicach (1982), gdzie Ryszard Świerad i Andrzej Wrocławski zdobyli złote medale, klub nigdy już nie wrócił do dawnej potęgi.

1 Stanisław Kosiński, Mity i rzeczywistość, Echo Załogi, nr 5/1981
2 Sprawozdanie z działalności Międzyzakładowego Klubu Sportowego Wisłoka za okres: wrzesień 1976 – czerwiec 1981.


AFERY – patrz Największe dębickie afery.


AGARD. Pełna nazwa – Agencja Wydawnicza Agard. Wydawca tygodnika Obserwator Lokalny oraz portalu debica24.eu. Firma powstała w 1992 roku, w 1997 wydala przewodnik Ziemia Dębicka, rok później Pogórze Ciężkowickie. Od 1999 roku jest wydawcą Obserwatora Lokalnego. Jej właścicielem jest Ryszard Pajura. Jej siedziba, podobnie jak redakcji OL, znajduje się w Dębicy przy ul. Żeromskiego 10; tel. 14 670 42 34, 609 516 600; e-mail: redakcja@ol.com.pl lub reklama@ol.com.pl.


AGENCJA NIERUCHOMOŚCI ROTEX – patrz Rotex.


AGENCJA RESTRUKTURYZACJI I MODERNIZACJI ROLNICTWA. Biuro Powiatowe w Dębicy powstało w 2001 roku, jego pierwszymi pracownikami i organizatorami byli Wojciech Szczerbiński i Wiesław Krupa. Jej siedziba znajdowała się wtedy w budynku przy ul. Żeromskiego 10. Pierwszym kierownikiem biura w Dębicy został Józef Chmura, który funkcję tę pełnił w latach 2001-2002 (do czasu, gdy został burmistrzem Pilzna). 
Stanowisko to od początku do dzisiaj zawsze obejmowali lokalni politycy PSL, za wyjątkiem krótkiego okresu, gdy za rządów PiS – Samoobrona pełnił ją Tomasz Chodak, związany z tą drugą partią. Dla ludowców zawsze była ona przystankiem i odskocznią do awansu. Następca Józefa Chmury - Marek Rączka odszedł w 2007 roku, gdy został wicewójtem Jodłowej. Wtedy krótko kierownikiem biura był Tomasz Chodak, po nim Zbigniew Siedlarz. Przez ponad pół roku p.o. kierownika był Wojciech Szczerbiński (związany z PO). Od roku 2008 do 2010 szefem biura był Andrzej Reguła, jeden z liderów PSL w powiecie, potem wicewojewoda podkarpacki. Odszedł, gdy został wiceburmistrzem Dębicy. Od 2010 roku kierownikiem ARiMR w Dębicy jest Paweł Jarosz.
Agencja zajmuje się pomocą dla rolników, wspieraniem rozwoju gospodarstw. Przyjmuje m.in. wnioski o dotacje unijne, zajmuje się ich wypłatą. Obecna siedziba Biura Powiatowego znajduje się w Dębicy przy ul. Kolejowej 18, w którym przez wiele lat miał wcześniej siedzibę Urząd Skarbowy.

Na zdjęciu: Wojciech Szczerbiński pracuje w biurze ARiMR od jego powstania, czyli od 2001 roku.


AGENCJA WYDAWNICZA AGARD – patrz Agard.


AGRAFKA KLUB MUZYCZNY. Istniał w kamienicy przy ul. Kolejowej w latach 1998-2006.


AGREGATY PEX-POL PLUS. Firma produkcyjna i handlowa, specjalizująca się w produkcji i dystrybucji agregatów prądotwórczych. Jej właścicielem jest Janusz kania, siedziba znajduje się przy ul. Metalowców 35 w Dębicy. W ofercie znajdują się agregaty małej, średniej i dużej mocy oraz agregaty w obudowie kontenerowej, w tym te dla wojska – m.in. powstały na ich bazie kontenerowy magazyn broni. Wojsku Pex-Pol Plus sprzedaje tez m.in. motopompy, które posiada w ogólnodostępnej ofercie, podobnie jak maszyny budowlane, m.in. zagęszczarki i betoniarki. Firma posiada oddziały w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, w tym biuro handlu zagranicznego.


AKADEMIA EKONOMICZNA W KRAKOWIE – patrz Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie.


AKADEMIA KARATE TRADYCYJNEGO W DĘBICY – patrz Dębicka Akademia Karate Tradycyjnego.


AKADEMIA PIŁKARSKA – patrz Dziecięca Akademia Piłkarska


AKCJA BURZA. Niepodległościowy zryw Armii Krajowej, latem 1944 roku walki z niemieckim okupantem wybuchły w całej Polsce. Zaciekłe bitwy partyzanci toczyli między innymi na polanie Kałużówka, gdzie zginęło 11 żołnierzy AK. Dowódcą oddziałów partyzanckich na terenie powiatu dębickiego został mjr Adam Lazarowicz „Klamra”, wcześniej dowódca dębickiej AK, później awansowany na zastępcę inspektora rejonowego AK w Rzeszowie. Jego sztab znajdował się w lasach Berdech, po wschodniej stronie doliny Ostrej. Biorące w walce oddziały zostały przemianowane na V Pułk Strzelców Konnych Armii Krajowej, co było nawiązaniem do nazwy 5 PSK, stacjonującego przed wojną w Dębicy.
Podzielono je na trzy bataliony, operujące w określonym rejonie (zgrupowaniu):
• Zgrupowanie I. Dowodził nim por. Mieczysław Stachowski „Sęp”. Obszar działania obejmował tereny na południe od Sędziszowa Małopolskiego i Ropczyc, walczyło w nim 235 żołnierzy AK w placówkach Sława i Strzała.
• Zgrupowanie II. Dowodził kpt. Roman Kania „Rygiel”. 460 partyzantów walczyło w placówkach Działo, Ławka, Kastacz, Bomba, Rakieta. Rejon działania obejmował trójkąt Dębica – Wielopole Skrzyńskie – Ropczyce.
• Zgrupowanie III. Dowodził ppor. Edmund Matecki „Lis”. W rejonie Pilzna walczyło ok. 500 partyzantów. Łącznie w Akcji Burza na terenie powiatu dębickiego udział wzięło ponad 1200 partyzantów, biorących udział w walce oraz kilkadziesiąt osób ze służb pomocniczych, głównie sanitariuszek.
Walki rozpoczęły się 29 lipca 1944 roku, kiedy Rosjanie przekroczyli San i wydawało się, że w szybkim tempie podążą na zachód. Polacy chcieli jeszcze przed ich wkroczeniem wyzwolić rodzime ziemie. Niestety, ten scenariusz realizowany był do chwili zajęcia przez wojska radzieckie pozycji po wschodniej stronie Doliny Ostrej, na linii Dębica – Latoszyn – Gumniska – Braciejowa. W lasach na zachód od niej zostały liczne oddziały partyzanckie, otoczone przez Niemców i skazane na starcie z przeważającymi siłami okupanta. Mimo bohaterstwa Polaków, wynik tych starć był z góry wiadomy. Ostatnim, dramatycznym wydarzeniem akcji była bitwa na polanie Kałużówka 23-24 sierpnia 1944 roku – patrz Kałużówka. W całej akcji Burza zginęło 110 partyzantów AK, 75 zostało ciężko rannych, 33 dostało się do niewoli. Niemcy zabili także 82 osoby cywilne. Straty wroga to 368 zabitych, 244 rannych, 72 wzięto do niewoli.
Nazwiska poległych żołnierzy polskich wyryte są na tablicy pomnika na Kałużówce. Oto one (w nawiasie rok urodzenia): por. Roman Batorski „Mors” (1903), ppor. Stanisław Bień „Brzoza” (1910), ppor. Jerzy Bogucki „Góra” (1923), strz. Tadeusz Ciszek „Jahura” (1921), strz. Stanisław Delikat „Lis” (1923), strz. Józef Feret „Kręt” (1924), ppor. Andrzej Jabłonowski „Śmigło” (1919), ppor. Zygmunt Janicki „Ząbek” (1909), ppor. Tadeusz Kemmer „Zodiak” (1922), ppor. Przemysław kowalczewski „Śpiczak” (1925), ppor. Ludwik Kohli „Zawada” (1920), st. sierż. Jan Loda „Czarnooki” (1902), mjr Józef Lutak „Dyzma” (?), ppor. Alfred Łubieński „Iwo” (1902), ppor. Czesław Mielczarek „Protas” (1923), strz. Czesław Motyka „Burza” (1923), kpr. Stanisław Mroczka „Miecz” (1919), kpt. Jan Osucha „Orzech” (?), ppor. Zbigniew Piekarski „Pantera” (1923), ppor. Tadeusz Pietruszka „Huragan” (1923), kpr. Mieczysław Saj „Mściwy” (?), ppor. Władysław Wołoszyn „Wola” (1919), strz. Piotr Wytrwał „Grzmot” (1916), strz. Józef Zawisza „Szczęk” (1923). Źródło: Władysław Bartosz – Akcja Burza na Pogórzu Dębickim. Gazeta Dębicka – Echo Załogi nr 16(604)/1994.

Na zdjęciu:  Kombatanci na polanie Kałużówka (2011 r.), przed uroczystością z okazji 67 rocznicy bitwy partyzantów z Niemcami.


AKCJA WYBORCZA SOLIDARNOŚĆ. Koalicja współrządząca w Dębicy w latach 1998-2002. Wcześniej, w 2007 roku jej kandydatem w wyborach do Sejmu był Władysław Bielawa, ale je przegrał. Drugi z kandydatów, związany z prof. Religą przedsiębiorca Andrzej Brzeski wybory wygrał, mimo iż kandydował z ostatniego miejsca. Mandat piastował do 2001 roku.
Ugrupowanie to skupiało działaczy NSZZ Solidarność oraz wszystkich w Dębicy partii prawicowych. Burmistrzem w 1998 r. został wybrany Władysław Bielawa (działacz związkowy), starostą Tadeusz Kamiński.
W 2001 r. AWS rozbiło się na kilka grup interesów; Kamiński stracił stanowisko, Bielawa ledwo je utrzymał, z funkcji przewodniczącego Rady Miasta odwołany za to został Piotr Szyper. Zastąpił go Józef Sieradzki (radny AWS, który związał się wtedy z opozycją). AWS w powiecie dębickim zakończyła działalność po wyborach samorządowych w 2002 roku, które z kretesem przegrała; w tym Władysław Bielawa jako kandydat na burmistrza. Liderami tego ugrupowania byli m.in. Zygmunt Dąbrowski, Waldemar Cieśla, Leszek Bieniek, Władysław Bielawa, Antoni Kamiński, Tadeusz Kamiński, Józef Czernicki, Stanisław Chmura, Marian Kurgan, Czesław Łączak.

Na zdjęciu: Plakaty wyborczy AWS w wyborach samorządowych 1998 roku.


AKCJE DLA CÓRKI I ŻONY, CZYLI NASTĘPSTWA PEWNEJ PRYWATYZACJI. Ta mega afera połowy lat 90-tych wybuchła po tym, jak przedstawiciele miasta, mającego większość udziałów w spółce Telekomunikacja Dębicka, zgodzili się na ich sprzedaż zachodniemu inwestorowi CETI. Nie o prywatyzację spółki jednak chodziło, bo tego nikt nie kwestionował. Gorszył fakt, że członkowie rodzin tych delegatów, odkupili akcje od CETI i stali się akcjonariuszami TD. Zostali nimi córka burmistrza Zygmunta Żabickiego i żona Romana Grochowskiego – radnego i członka Zarządu Miasta. Prawa nie złamano, ale niesmak pozostał na długo. Sam Zygmunt Żabicki został wtedy szefem Rady Nadzorczej TD S.A. W sprawie akcji córki tłumaczył się, że spółka jest prywatna i sprzedaje udziały komu chce, a córka jest dorosła i lokuje pieniądze, gdzie chce.


AKSIL. Pełna nazwa Fabryka Specjalistycznych Wyrobów Lakierowych Aksil. Powstała w 1995 roku. Producent farb do malowania powierzchni betonowych i wodorozcieńczalnych wyrobów do drewna oraz takich specjalistycznych farb, jak m.in.: do zabawek drewnianych, mebli, wikliny, ceramiki. Adres: Dębica, ul. Świętosława 272 A, www.aksil.pl. Prezesem i współwłaścicielem firmy jest Irena Wójcik. Zdobywca Złotego Lauru i ośmiokrotnie, w latach 2002-2009 certyfikatu Przedsiębiorstwo Fair Play.


AKT EREKCYJNY KOŚCIOŁA W DĘBICY. Choć okazał się fałszywy, nie zmienia to faktu, ze jest jednym z pierwszych znanych dokumentów dotyczących Dębicy. I dowodem na istnienie kościoła, bo skoro fałszowano akt erekcyjny, to świątynia musiała istnieć. Inaczej po co ktoś zadawałby sobie tyle trudu?


AKT LOKACYJNY DĘBICY. Wystawił go 7 marca 1358 roku król Kazimierz Wielki. Na jego mocy Świętosław mógł założyć miasto na prawie średzkim (niemieckim), do czego doszło ostatecznie w 1372 r. Dokument został sporządzony po łacinie, jego treść podajemy za monografią „Dębica. Zarys dziejów miasta i regionu” pod redakcją Józefa Buszki i Feliksa Kiryka, Kraków 1995, s. 99-100. Inne tłumaczenie, Joanny Dymitrowskiej, znaleźć można w wydanym przez Muzeum Regionalne w 2012 roku wznowieniu zbioru prof. Jozefa Wyrobka: Ważniejsze dokumenty z dziejów miasta Dębicy.

W imię Pańskie amen. Królowie z należną pobożnością powinni dbać o nagradzanie wiernej służby, tak aby godnym (tego) przypadały wyróżnienia i godziwe nagrody. Dlatego My Kazimierz z Bożej łaski król Polski oraz pan i dziedzic ziem krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej i Pomorza publicznie podając do wiadomości wszystkich żyjących zarówno obecnie jak i w przyszłości oświadczamy, że rozpatrzywszy i zbadawszy wielorakie usługi i przysługi, jakie wielokrotnie nam oddał i stale wyświadcza szlachetny mąż, wierny nam Świętosław z Dębicy, oraz by kolei z wdzięczności wynagrodzić przysługi, ponadto by i inni [panowie] byli bardziej skłonni do nagradzania wiernej służby, zwłaszcza dostrzegając pożytek i korzyść wynikające z zapobiegliwości osób nam służących, dajemy obecnie i nadajemy mu miasto zwane Dębica, położone w ziemi sandomierskiej, w celu urządzenia go od nowa na prawie niemieckim, nowego układu miejskiego, które prawo powszechnie bywa nazywane „średzkim". Równocześnie] znosimy tamże i zupełnie uchylamy wszystkie razem i z osobna prawa polskie, które zwykle stanowią przeszkodę dla prawa niemieckiego i utrudniają je. Ponadto uwalniamy wszystkich mieszczan i mieszkańców wspomnianego miasta Dębica spod [władzy] wszystkich sądów i jurysdykcji wojewodów, kasztelanów, sędziów, podsędków, urzędników i wszelkich funkcjonariuszy naszego królestwa. Przeto nikt nie będzie odpowiadać przed tymi sądami lub jakimkolwiek z nich w sprawach wielkich i małych, jak kradzieży, przelewu krwi, zabójstwa człowieka, uszkodzenia członków [ciała] i w przypadku innych przewinień, lecz mieszczanie i mieszkańcy wspomnianego miasta będą odpowiadać tylko przed swym wójtem wyznaczonym przez wyżej wymienionego Świętosława lub jego następców, a wójt będzie odpowiadać nie w inny sposób tylko przed swym panem lub nami. Wszelako, gdy pismem opatrzonym naszą pieczęcią zostanie wydany do sądu, wówczas w sprawie osób skarżących się na niego będzie zobowiązany odpowiadać wedle przysługującego mu prawa niemieckiego […]. Zatem ze szczególnej łaski Naszego Majestatu Królewskiego zezwoliliśmy na odbywanie się w mieście często wymienianym Dębicy targu w środy w poszczególnych tygodniach – na stałe, publicznie i bez przeszkód, bez czyjegokolwiek sprzeciwu.Działo się w Krakowie, w środę przed niedzielą „Laetare” [7 marca] w roku 1358, w obecności tych świadków: mianowicie pana Zawiszy kasztelana sądeckiego, Macieja kasztelana radomskiego, Wydżgi starosty sądeckiego, Pełki chorążego krakowskiego, Dzierżka zwanego Balon, Piotra syna Dziwisza oraz bardzo wielu innych, godnych wiary. Dane przez ręce pana Janusza znakomitego doktora dekretów i kanclerza krakowskiego.


AKTYL MARIA (ur. 1939 r. w Stanisławowie). Od 2006 r. szefowa Koła Terenowego Związku Sybiraków w Dębicy. Miała zaledwie 9 miesięcy, kiedy z rodzicami i dwojgiem rodzeństwa w lutym 1940 roku deportowana została w głąb ZSRR. Rodzina trafiła do Kazachstanu, do obłasti Kustanaj. Jako nieliczna spośród tych, które przez lata dręczył głód, choroby i katorżnicza praca, do kraju wróciła w pełnym składzie. Wszystko dzięki ojcu pani Marii, który należał do Armii Kościuszkowskiej i przeszedł szlak od Lenina do Berlina. To właśnie na jego prośbę cała rodzina wróciła do kraju w czerwcu 1946 roku.


ALETAŃSKI ADAM (1935-2005). Krwiodawca, laureat Kryształowego Serca. Odznaczenie to otrzymał w 1989 roku jako pierwszy dębiczanin i drugi z kolei mieszkaniec obecnego powiatu. Pochodzi z Borku Starego. Pracownik kolei – maszynista, od 1963 roku mieszkał w Dębicy. Do 1990 r., czyli do przejścia na emeryturę, pracował na kolei.
Krew oddawał od 1970 roku, w sumie ofiarował chorym ponad 40 litrów cennego leku. Współzałożyciel, wraz z lekarzem stomatologii Zdzisławem Krasnoidem, Klubu HDK przy Lokomotywowni Dębica. Był jego pierwszym prezesem, funkcje tę pełnił do 1994 roku. Aktywny działacz PCK, członek i wiceprezes jego Zarządu Rejonowego przez cztery kadencje; od 1983 roku członek Rejonowej Rady Honorowego Krwiodawstwa, a w latach 1987-89 jej przewodniczący. Od 2004 r. był Honorowym Członkiem PCK. Otrzymał m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznakę Zasłużony dla Zdrowia Narodu oraz Kryształowym Sercem.


ALFABET DĘBICY 2007. Ukazał się w 51/2007 numerze  Obserwatora Lokalnego pod tytułem: Ów i inni dobrze uczesani. Autorem jest Walery Bździuch. Oto jego treść (podajemy ją, ponieważ jest to specyficzny wycinek wprawdzie, ale obrazujący tamten czas w Dębicy).
Akademia Ekonomiczna – ściślej filia krakowskiej AE w Dębicy (po zmianie nazwy filia Uniwersytetu Ekonomicznego – dop. debica24). Może na stałe być ością w gardle obecnie rządzących (burmistrzem był wówczas Paweł Wolicki – dop. debica24), bo jeśli dalej się będzie rozwijać jak do tej pory, stanie się trwałym dorobkiem poprzedniego burmistrza (Edwarda Brzostowskiego – dop. debica24.), i sukcesem, który trudno będzie powtórzyć. Tym bardziej, że na razie starań wielkich nie widać.
Bibliofil – księgarnia w Rynku, która po tym, jak jej współwłaściciel został wiceburmistrzem (Mariusz Trojan – dop. debica24), może liczyć na znaczny wzrost obrotów. Jest tylko jeden problem, dębiccy urzędnicy na wyglądają na nadmiernie oczytanych, więc może trzeba pomyśleć o nowym dziale – komiksy.
Czerwone światło – swoim służbowym autkiem lubi na nim przejechać nowy starosta (Władysław Bielawa – dop. debica24.). Ale ma usprawiedliwienie - raz mu się to zdarzyło, no i jechał bez pilota.
Ćwiek – na miesiąc przed wyborami o mało co burmistrz Dębicy (Stefan Bieszczad – dop. debica24) zabił go swoim ludziom (rezygnując z kandydowania – dop. debica24). I teraz pałętają się na obrzeżach władzy, poganiani przez siłę przewodnią.
Dexpol – dębicki Sulejówek, gdzie skrył się były burmistrz i zapewne po wyleczeniu wyborczych ran jeszcze da znać o sobie. Tym bardziej, że dopingował go będzie sam Marszałek, którego popiersie wróciło z Ratusza na biurko gabinetu przy Sandomierskiej.
Epoka – nie, nie lodowcowa, choć w stosunkach władzy pismakami ta ostatnia po wyborach się skończyła. Przynajmniej na razie. Tu chodzi bardziej o epokę, w którą wkroczyliśmy, czy się to, komu podoba, czy nie. No bo prezydenta mamy z PiS, premiera z PiS, najważniejszego w powiecie posła z PiS, najważniejszych w powiecie radnych wojewódzkich też z PiS, starostę z PiS, burmistrza z PiS, a nawet najważniejszego wójta też z poparciem PiS. Ino w Pilźnie i paru gminach się opierają, ale spoko, spoko, one też są do odzysku.
Faktury – po kartach drogowych kolejny dokument, który może okazać się początkiem końca błyskotliwej kariery. Tym razem padło na byłego strażnika i tropiciela poczynań poprzedniego burmistrza, który został uznany za winnego posługiwania się fałszywymi dokumentami, na razie nieprawomocnie. Skazany radny broni się jak ten, którego przez ostatnie lata tropił – twierdzi, że to sprawa polityczna. Cóż, czy z lewicy, czy z prawicy, każdy broni się tak samo.
Grupa trzymająca władzę, inaczej triumwirat – w Dębicy o tym, kto jest kim w magistracie decydują dziś burmistrz, były strażnik i pewien dziennikarz z Tarnowa, który za kasę burmistrzowi napisał wyborczy program, a teraz ma ochotę na dalsze rozdawanie kart.
Hektar – coś, czego wicewójt z Czarnej ma najwięcej. Inni też mają najwięcej: wójt z Dębicy urody, burmistrz z Pilzna daru przekonywania, wójt z Żyrakowa tajemnego czaru, starosta pewnej takiej niepewności, a posłanka z Jaźwin najwięcej ma – patrz hasło niżej.
Indyki – co kilka lat padają w Jaźwinach, dzięki czemu mamy oryginalną aferę polityczną.
Jodłówka – dopływ Wisłoki, rzeczka, nad którą doszło do pierwszego wielkiego cudu nowego stulecia. Wójt, który rządził od 16 lat i szykował się na kolejnych przynajmniej 12 lat (Władysław Kita – dop. debica24), przegrał wybory. To ewidentny dowód, że polityka to jednak jest ladacznica. Nigdy nie wiadomo, jaki, kiedy i komu numer wywinie.
Korzeniów – wieś w powiecie, przez lata symbol oporu przed nowoczesnością. Ale ostatnio powiało tam zmianami, ci, którzy zawsze byli przeciwni wszystkiemu i wszystkim, przegrali. I co będzie teraz z dawnym symbolem?
London – miasto w Królestwie Wielkiej Brytanii, gdzie istnieje liczna kolonia dębiczan. Niektórzy wracają w rodzinne strony, ale tylko na święta.
Meldunek – niniejszym uprzejmie donosimy, komu trzeba, że burmistrz Dębicy (Paweł Wolicki – dop. debica24) po wygranych wyborach, nie zameldował o wykonaniu zadania. A przecież jakieś standardy w życiu publicznym powinny obowiązywać.
Nuda – czyli nagość, czyli seks afery. Na razie w powiecie nie zanotowano.
Opony – coś, co jeszcze produkowane jest w Dębicy.
Rzeszowska 18 – adres Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury (dziś już nieaktualny – dop. debica24), miejsce, które od lat szerokim łukiem omija przewodnicząca Komisji Kultury Rady Miejskiej.
Sport – coś, co w powiecie, nie licząc sportu szkolnego, w zasadzie nie istnieje. Za to klubów mamy pod dostatkiem i działaczy też co niemiara, co może tłumaczyć, dlaczego sportu z prawdziwego zdarzenia brak.
Śnieżka – kiedyś królewna z bajek, dziś kolorowy potentat. Jedna z ostatnich nadziei tych, którzy nie wybierają się do miasta London.
Tetmajera – ulica w Dębicy, z której rozciągają się najpiękniejsze panoramy miasta, nie licząc tej z Wielopolskiej koło cmentarza. Ale co to za urok oglądać widoczki przy cmentarnej bramie, dlatego polecamy Tetmajera. Od północy również ładnie widać Dębicę, z jednego ze wzniesień w Górze Motycznej. Dla spragnionych pejzażu z Pilznem polecamy Magę w Podgrodziu.
Uczesanie – coś, co do tej pory było domeną pań. Ostatnio wszystkie przebił jednak dyrektor urzędu pracy (Marcin Nowak – dop. debica24); naszym zdaniem jego czupryna zasługuje na miano powiatowego nr 1. Oryginalna, urokliwa i trendy.
Wiejska – ulica w Warszawie, gdzie powiat dębicki reprezentuje mieszkaniec Ropczyc (Kazimierz Moskal – dop. debica24). Patrząc na niektórych przedstawicieli naszych rodzimych elit wypada dodać – i chwała Bogu.
Zyga Babiński – ulubiony bohater z ostatniej strony OL wielu naszych Czytelników. Teraz odpoczywa, ale jeszcze jest szansa, że o nim usłyszymy. Może na przykład śpiewać w zespole Solidarny Senior; ponoć brakuje tam solisty.
Źółko – no, mamy parę źółek w powiecie. Zdziwionym wyjaśniamy - jakie źółka, taka ortografia.
Żyła złota– podobno jest w Braciejowej, a pewien marszałek mówił, że tym złotem jest sam wójt.


ALIOR BANK. Oddział w Dębicy prowadzi działalność od listopada 2008 roku. Znajduje się w Rynku. Jego dyrektorem od początku jest Marzena Ciebiera. To jeden z najmłodszych banków w Polsce. Dyrektorem regionalnym w Lublinie jest Łucja Skiba, wcześniej długoletnia dyrektor Banku BPH w Dębicy.


ALTERNATYWA. Pełna nazwa: Stowarzyszenie Mieszkańców Powiatu Dębickiego Alternatywa. Powstało w 2011 roku. Od 2010 roku w Radzie Miasta Dębica zasiada dwóch radnych Alternatywy: Zenon Trojan, Mateusz Smoła, wiceburmistrzem jest Jerzy Gągała (gdy był radnym, należał do Alternatywy). Cała trójka do rady weszła z list Prawa i Sprawiedliwości lub Komitetu Poparcia Pawła Wolickiego, klub Alternatywy założyli w trakcie kadencji.
Zarząd stowarzyszenia (marzec 2014): Zenon Trojan – prezes, Mateusz Smoła – wiceprezes, Piotr Niedbalec – wiceprezes, Zygmund Dąbrowski – sekretarz, Dariusz Draguła – skarbnik, Tomasz Bielatowicz, Piotr Chęciek.
Stowarzysznie w dotychczasowej działalności pomogło, także finansowo, w organizacji festynu rodzinnego w Domu Kultury Śnieżka, dni otwartych w przedszkoli nr: 5, 8, 11, 12, pomaga w działalności Domu Seniora oraz klubów osiedlowych, wsparło remont parku skautingu, sponsorowało m.in. Dębicką Galę Sportu, turnieje piłki nożnej grup młodzieżowych, powiatowe zawody OSP, mistrzostwa Dębicy w petanque. Sukcesem było zainicjowanie działań zmierzających do otwarcia fili Politechniki Dziecięcej w Dębicy, co udało się zrealizować w 2014 roku.


ALTMAN MARIA(1899 -19??). Aktorka amator, na scenie debiutowała w 1919 roku. Przez wiele lat występowała a amatorskich teatrzykach, grupach scenicznych i estradowych. W 1968 r. świętowała 50-lecie amatorskiej pracy aktorskiej; występowała wtedy w roli babci w Ładnej historii, sztuce wystawionej przez Zespół Dramatyczny ZPGum, w reż. Piotra Kopańskiego.


AMATORSKI KLUB FILMOWY DĘBCZAK – patrz Dębczak.


AMBROZOWICZ JÓZEF(ur. 1945). Dziennikarz, fotograf, wydawca. Karierę dziennikarską rozpoczynał w Echu Załogi w latach 70-tych. Potem współpracował z rzeszowskimi Nowinami, pracował w Magazynie Młodzieżowym Prometej i w Krajowej Agencji Wydawniczej w Rzeszowie, której był m.in. zastępcą redaktora naczelnego.
Z Dębicą związał się ponownie zawodowo w 1994 roku, kiedy wydał własny album fotograficzny – Dębica i okolice. Na kilkuset barwnych fotografiach przedstawił Dębicę od nieznanej często strony, to co w mieście zobaczyć trzeba, ale i miejsca mniej znane, które na pewno poznać warto. W kolejnych latach, głównie na zlecenie Urzędu Miasta lub Starostwa Powiatowego, ukazywały się nowe albumy Ambrozowicza: Ziemia Dębicka (2006), Dębica (2006). Przedmowy do wszystkich albumów, zawierające głównie kartki z przeszłości miasta i powiatu, są autorstwa Stanisława Kłosa.


ANDREASIK JACENTY. Radny I kadencji Rady Miejskiej w Dębicy w latach 1990-94. Do rady wszedł z listy Komitet Obywatelskiego Solidarność.


ANDRZEJOWSKI JAN. Proboszcz parafii w Zawadzie (1836-1848). Dziekan dekanatu Ropczyce (1845-1848), wczesniej jego notariusz (1837-1842) i wicedziekan (1842-1845).


ANIMEX GRUPA DROBIARSKA. Spółka akcyjna, która posiada w Dębicy duży zakład produkcyjny, funkcjonujący pod nazwą Oddział w Dębicy. Znajduje się w sąsiedztwie Zakładów Mięsnych i firmy Igloomeat, przy ul. Słonecznej. Oddział zajmuje się ubojem drobiu, głownie kurcząt i gęsi, które ma w stałej ofercie. Większościowy pakiet akcji Animexu Grupy Drobiarskiej SA należy do Animex Sp. z o.o., zarejestrowanej w Warszawie. Historia zakładu w Dębicy rozpoczęła się w 1955 roku, gdy z połączenia dwóch firm powstały Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie. Fuzją połączyły się wtedy Tuczarnia i rzeźnia Drobiu oraz Zbiornica Jajczarsko-Drobiarska. od początku zajmowały sie one tuczem i przerobem drobiu oraz produkcją jaj.
Jak pisze Marian Morawczyński w monografii Dębica - zarys dziejów miasta i regionu, w 1964 roku Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie w Dębicy obejmowały: Przedsiębiorstwo Jajczarskie w Mielcu, Przedsiębiorstwo Jajczarskie w Jaśle z zakładem w Gorlicach oraz w samej Dębicy wydziały: produkcji jaj świeżych, konserw, drobiarski, przetwórstwa pierza, przetwórstwa masy jajecznej. Działały też dwie fermy drobiu i dwa zakłady wylęgowe. Od 1965 roku część produkcji wydziału konserw eksportowano, głównie do USA. Firmą kierował w tym czasie m.in. Adam Cieśla (od 1971 roku). W 1974 roku firma została częścią Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich, jako Zakład Drobiarski Dębica. Jego dyrektorem był m.in. Kazimierz Sasak. W latach 80-tych firma przerabiała ok. 11 mln jaj rocznie, oraz blisko 10 tys. ton drobiu.
Już na początku lat 90-tych stała się częścią grupy Animex, najpierw pod nazwą Animex Południe. W koncernie zaprzestała przetwarzania jaj, specjalizuje się w uboju i sprzedaży drobiu.


ANKWICZ HENRYKA (EWA). Małopolska szlachcianka, pochodząca w podpilzneńskiej Machowej (1810-1879). Na trwałe weszła do literatury polskiej jako ukochana muza narodowego wieszcza Adama Mickiewicza. Poetę poznała we Włoszech, gdzie przebywała z rodzicami. Niestety, pochodzenie Mickiewicza sprawiło, że mimo przychylności panny nie miał szans w konkurach u rodziców hrabianki. Wieszcz poświęcił jej kilka utworów, najsłynniejszy to: „Do mego Cziczerone”. Według dra Mariana Morawczyńskiego, ukochana Ewa Jacka Soplicy z “Pana Tadeusza” oraz Ewa z „Dziadów” to literackie postacie, których pierwowzorem była Henryka Ankiwcz.
Jej drugim mężem był Kazimierz Kuczkowski, dziedzic Zasowa, Mokrego i Jastrząbki, wsi leżących na północy powiatu dębickiego.


ANPOL. Zakład blacharski przy ul. Mościckiego, założony w 1979 roku przez Henryka darł aka. Przez pierwsze lata prowadził go wraz z synem Józefem Darłakiem, który na początku lat 90-tych założył firmę Darco, produkująca m.in. wkłady kominowe. Anpol nie zaprzestał działalności, obecnie należy do Kazimierza Darłaka i jego zięcia Andrzeja Barnasia.


ANTOLAK ZBIGNIEW (ur. 1966 w Warszawie). Piłkarz, pomocnik. W I lidze debiutował w 1985 r. w zespole Legii Warszawa. Od 1988 r. w Igloopolu, w którym w latach 1990-92 rozegrał 36 meczy w ekstraklasie i strzelił 1 bramkę. Potem grał m.in. w warszawskich klubach: Polonia, Hutnik i Gwardia.


ANTOS MIECZYSŁAW (1921-83). W latach 1970-77 proboszcz parafii w Chotowej, gdzie wcześniej przez trzy lata był wikarym; święcenia kapłańskie otrzymał w 1953 roku.  Ożywił, zapomniany nieco wcześniej, kult Matki Bożej Chotowskiej, odbudował grotę u podnóża ówczesnej kaplicy. Po wyjeździe z Chotowej, do śmierci był proboszczem parafii w Wojakowej.


APTEKA CEFARM – patrz Apteka Pod Gwiazdą.


APTEKA CENTRUM. Powstała w 1994 roku przy ul. Krakowskiej 10, na parterze przychodni o takiej samej nazwie. Jej właścicielem jest Klaudiusz Such. Po zmianach systemowych była to jedna z pierwszych prywatnych aptek w Dębicy.


APTEKA HERZOGA. Najstarsza znana apteka w Dębicy, znajdowała się przy obecnej ul. Spółdzielczej (zwanej też Ciasną). Założył ją Ferdynand Herzog, zarejestrowana została w sądzie w Tarnowie 17 października 1861 roku. Herzog, był synem aptekarza Judy Herzoga, przesiedleńca ze Śląska. Jak pisze Alojzy Zielecki (Dębica. Zarys dziejów miasta i regionu. W czasach autonomii, str. 223.), w tym czasie do Dębicy przybyła liczna grupa przedsiębiorców żydowskich ze Śląska. Nie jest wykluczone, że to Juda Herzog założył pierwszą rodzinną aptekę w mieście. Ferdynand Herzog tę założoną przez siebie prowadził w latach 1862-1876. Po nim była własnością Henryka Zauderera - do 1908 roku. Po jego śmierci aptekę przejął Leon Goldfluss, po nim: Pinkas Goldfluss. W okresie międzywojennym prowadził ją Maurycy Goldfluss; wtedy znajdowała się przy ul. Zaudarera (obecna Spółdzielcza), na cześć wcześniejszego właściciela apteki i burmistrza miasta.
W latach 1945-51 była dzierżawiona przez Stefanię Kolak. Upaństwowiona w 1951 r.; wtedy jej kierownikiem został Włodzimierz Gardziel, właściciel przedwojennej apteki Pod Gwiazdą (też upaństwowionej). Pracował w niej do końca lat 60-tych, po nim kierowały nią Teresa Kaznowska i Teresa Wepsięć. W 1975 roku apteka, wtedy należąca do Cefarmu, została przeniesiona na osiedle Matejki 6, gdzie istniała do 2010 r. Do połowy lat 90-tych kierowała nią Teresa Wepsięć, jej zastępcą była Danuta Mroczka. Została jednak zlikwidowana.


APTEKA POD GWIAZDĄ. To obecnie najstarsza apteka w Dębicy, choć od dawna znana pod nazwą Apteka Cefarm. Znajduje się na rogu ul. Krakowskiej i Krótkiej, w obrębie tzw. Manhattanu. Założył ją w 1936 r. Włodzimierz Gardziel, nazywając Apteką pod Gwiazdą. Przez pierwsze lata powojenne nadal należała do Włodzimierza Gardziela, ale tylko do 1951 roku, kiedy wszystkie apteki w Polsce zostały upaństwowione. Gardziel został kierownikiem, ale innej apteki - byłej apteki Herzoga. Z tej ostatniej odeszła Stefania Kolak, która dzierżawiła ją po 1945 roku i została kierowniczką byłej apteki Włodzimierza Gardziela. Stefania Kolak kierowała nią do 1960 r., jej następcą krótko był Zygmunt Kumor, a gdy ten został kierownikiem nowej apteki, utworzonej przy ul. Rzeszowskiej, tę przy Krakowskiej, działającej już wtedy pod szyldem Cefarmu, prowadziła jego żona Leokadia Mukuskiewicz – Kumor. Jej długoletnią zastępczynią, od 1966 do 1990 roku, była Krystyna Krasoń. Potem to ona była kierownikiem apteki. Jej właścicielem do dzisiaj jest Cefarm Kraków, znajduje się w sieci: Dbam o zdrowie.


APTEKA MELISA. Powstała w 1990 roku. Na początku był to sklep zielarski, który w aptekę przekształcony został rok później. Od samego początku mieści się w Dębicy przy ulicy Kolejowej 9. Jego właścicielami są Lucyna i Jerzy Samborscy.


APTEKA OPTIMUM. Powstała w 1965 r. roku, wtedy jako apteka państwowa. Jej pierwszym kierownikiem był Zygmunt Kumora, jego zastępcą Klaudia Walkowicz. Była to wtedy trzecia apteka w Dębicy. W latach 90-tych sprywatyzowana. To druga najdłużej działająca apteka w Dębicy, od początku znajduje się w kamienicy przy ul. Rzeszowskiej 56.


APTEKA PANACEUM. Powstała jako państwowa apteka w 1989 roku przy ul. Cmentarnej; jej kierownikiem była Ewa Rozmysłowska, zastępcą Jolanta Szczyrek. W styczniu 1991 r. sprywatyzowana, jej właścicielem została spółka Panaceum, własność obu pań.


APTEKA REMEDIUM. Przez lata znajdowała się przy ul. Sobieskiego. W latach 90-tych sprywatyzowana, po przeprowadzce działa przy ul. Czarneckiego.


ARIANIE – patrz Bracia Polscy.


ARKA. Pełna nazwa: Poradnia Specjalistyczna Arka. Powstała w grudniu 1997 roku przy parafii św. Jadwigi; jest oddziałem Arki poradni, działającej od 1981 r. w Tarnowie. Pracujący w niej społecznie specjaliści: pedagodzy, lekarze, doradcy, psycholodzy udzielają porad młodzieży i rodzicom, związanych z chorobami oraz współczesnymi zagrożeniami, narkomania, alkoholizmem.
Poradnia od początku działa w budynku parafii przy ul. Św. Jadwigi 9. Codziennie w godz. 17-19, z wyjątkiem niedziel i świąt, czynny jest też Telefon Zaufania Arka – 14 681 81 41. Od 2002 r. przy Arce działa Anonimowa Grupa Alkoholików Krokus.


ARKUS & ROMET GROUP. Firma rozpoczęła działalność w 1991 roku jako spółka usługowo-handlowa Arkus. Udziałowcami byli Wiesław Grzyb i Kazimierz Nowak; siedziba znajdowała się w Dębicy przy ul. Drogowców. Przez pierwsze 4 lata firma zajmowała się głównie handlem rowerami oraz tworzeniem sieci sprzedaży hurtowej i detalicznej. Produkcję rowerów Arkus zaczął w 1996 roku. Najpierw w wynajmowanych halach w Dębicy, potem we własnych obiektach w Podgrodziu. Adoptowane budynki zostały rozbudowane i zmodernizowane, wyposażone w dwie nowoczesne linie montażowe oraz urządzenia do produkcji kół. Po zmianach większościowym udziałowcem spółki, już akcyjnej, został Wiesław Grzyb.
Kolejne przyspieszenie przyszło w roku 1999, gdy Arkus kupił Fabrykę Rowerów Romet w Jastrowie, która przez długie lata specjalizowała się w produkcji rowerów dziecięcych i młodzieżowych. Grupę Arkus tworzy także Romet Kowalewo, kupiony w 2000 roku, gdzie produkowane są ramy i widelce rowerowe, obręcze, nakrętki, szprychy i błotniki. Z kolei Arkus Romet Ukraina jest producentem rowerów dla rynków Ukrainy, Rosji i Białorusi. Cała grupa zatrudnia łącznie ponad 600 osób, z tego w Podgrodziu 253. Sztandarowym produktem Arkusa Podgrodzie był rower średniej klasy – Delta. W stosunku do roku 2002, kiedy wszedł do produkcji, jego sprzedaż wzrosła o 500 procent w roku 2004. Ale Arkus to cała gama rowerów górskich, sportowych, turystycznych, treningowych i rehabilitacyjnych, dostępnych w 75% sklepów rowerowych w Polsce. Obejmuje ona 4 grupy rowerów: Arkus, Delta, Forester i Romet.
Od 2008 r. firma w Podgrodziu produkuje też motorowery, skutery i motocykle, po marką Romet. Ich produkcja rozwija się coraz bardziej dynamicznie, spółka jest liderem tego segmentu rynku motoryzacyjnego w Polsce. W planach ma wejście na rynek z małymi autami na napęd elektryczny. Pierwszy taki pojazd firma pokazała na targach w Mediolanie w listopadzie 2011 r.


ARŁAMOWSKI BOGUSŁAW (1950). Adwokat, absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1980 r. w zawodzie adwokackim. Prowadzi w Dębicy przy ul. Kraszewskiego własną kancelarię.


ARMATA JERZY. Profesor medycyny, pochodzi z Kołaczyc. Świetnie znany i dobrze wspominany przez krwiodawców z Klubu HDK w TC Dębica, z którymi współpracował podczas akcji oddawania krwi i Klinice Pediatrii w Krakowie Prokocimiu, gdzie kierował Kliniką Hematologii.
Jednym z twórców Polskiej Pediatrycznej Grupy ds. Leczenia Białaczek i Chłoniaków działającej od 1974 roku wzorem podobnych grup badawczo–leczniczych w Europy Zachodniej i USA. Prof. Armata był też jej pierwszym przewodniczącym. W 1997 roku za działania mające na celu powrót do zdrowia dzieci chorych na białaczkę otrzymał nagrodę Fundacji im. Alfreda Jurzykowskiego. Prof. Armata jest także laureatem Medalu Gloria Medicinae przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Lekarskie. W 1997 roku za działania mające na celu powrót do zdrowia dzieci chorych na białaczkę otrzymał nagrodę Fundacji im. Alfreda Jurzykowskiego. Jest także laureatem Medalu Gloria Medicinae przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Lekarskie.


ARMATA JERZY (ur. 1953 w Brzeźnicy). Krytyk filmowy i muzyczny, dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego (1977). W latach 1977-90 kierownik Działu Filmów Oświatowych i Festiwali w Okręgowym Przedsiębiorstwie Rozpowszechniania Filmów w Krakowie. Był dziennikarzem gazety Wyborczej oraz adiunktem w Pracowni Filmu Animowanego Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Członek Stowarzyszenia Filmowców Polskich; od 2006 – wiceprzewodniczący krakowskiego oddziału. Ekspert Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Autor monografii „Studio Filmów Animowanych w Krakowie” (1995), współtwórca takich monografii i opracowań, jak m.in.: Kino końca wieku, Historia kina polskiego, Encyklopedii kina, Encyklopedii kultury polskiej XX wieku.


ARMIA KRAJOWA. Podziemna organizacja niepodległościowa, walcząca w czasie II wojny światowej. Jej poprzedniczką był Związek Walki Zbrojnej, założony jeszcze w 1939 r.; po przekształceniu nazwa AK funkcjonowała od 1942 r. Rozwiązana w 1945 r., po wejściu wojsk radzieckich na teren Polski, wielu żołnierzy AK było w późniejszych latach represjonowanych.
Dowódcami Komendy Głównej AK byli kolejno: Michał Tokarzewski – Karaszewicz „Torwid” (w latach 1939-40), Kazimierz Sosnkowski „Godziemba” (marzec-kwiecień 1940), Stefan Rowecki „Grot” (1940-43), Tadeusz Komorowski „Bór” (1943-44), Leopold Okulicki „Niedźwiadek” (1944-45).
Armia Krajowa posiadała silne oddziały na terenie powiatu dębickiego. Już w 1940 r. powstały oddziały Związku Walki Zbrojnej, założone przez Artura Towarnickiego. Po fali aresztowań, także Towarnickiego, który został zamordowany w niemieckiej niewoli, komendantem obwodu ZWZ, a potem AK, był najpierw Antoni Cwen „Ryś”, a po nim Adam Lazarowicz „Klamra”. W czerwcu 1944 r. funkcję tę Ludwik Marszałek „Zbroja”. Siedzibą komendantury były Gumniska.
W skład całego obszaru byłego powiatu dębickiego wchodziły placówki: Dębica, Brzeziny, Łączki Kucharskie, Sędziszów, Ropczyce, Pilzno, Zasów, Korzeniów.
Podziemna Armia Krajowa na naszym terenie liczyła 5 tysięcy żołnierzy. Największym jej sukcesem było zdobycie informacji wywiadowczych i przekazanie na zachód aliantom planów poligonu doświadczalnego wyrzutni V-2 w rejonie Ocieki i Blizny.
Jak wylicza Konstanty Łubieński w swoich wspomnieniach Kartki z wojny, na początku stycznia 1944 oddziały AK składały się z 83 plutonów, w tym 13 oficerów zawodowych, 80 oficerów rezerwy, 7 podchorążych zawodowych i 53 podchorążych rezerwy, 86 podoficerów zawodowych,577 podoficerów rezerwy, 4070 szeregowych, 312 członków Wojskowej Służby Kobiet i służby sanitarnej. Łącznie w strukturach podziemnej armii powiatu dębickiego znajdowało się 5198 ludzi. W jej skład wchodzili też członkowie WSOP: 15 plutonów, w tym 20 oficerów, 11 podoficerów, 109 podoficerów rezerwy i 611 szeregowych; łącznie 751 ludzi.
Armia Krajowa obwodu dębickiego, już jako 5 Pułk Strzelców Konnych AK, brała udział w operacji Burza. Zadała Niemcom znaczne straty, zginęło jednak także kilkudziesięciu partyzantów. Główna bitwa pomiędzy polskim wojskiem podziemnym, wspomaganym przez artylerię radziecką, rozegrała się w lesie pomiędzy Braciejową, Połomią i Południkiem, na polanie Kałużówka w sierpniu 1944 r. – patrz Akcja Burza.
Nazwę Armii Krajowej nosi ulica na osiedlu Wolica III.

Na zdjęciu: Kombatanci Armii Krajowej na polanie Kałużówka (rok 2001).


ASTORIA. Legendarna restauracja w Rynku, działająca pod adresem: Piekarska 1 (obecnie znajdują się tam Delikatesy Lux). Była własnością WSS Społem, założona w latach 60-tych XX wieku. Istniała do początku lat 90-tych. To była tradycyjna knajpa tamtych lat, w której lało się piwo, a do alkoholu podawano najczęściej zimne zakąski. Ale kuchnia Astorii oferowała tez tradycyjne dania, od żurku po schabowego.


AUGUSTYN BEATA. Adwokat od roku 1996, absolwentka prawa na filii UMCS w Rzeszowie.


AUGUSTYNOWICZ ALEKSANDER (1922-1941). Przed wojną uczeń Szkoły Mechanicznej w Dębicy, harcerz Szarych Szeregów, strzelec Związku Walki Zbrojnej, pseud. Otręba. Aresztowany przez Niemców, gdy podczas kontroli w pociągu znaleziono przy nim prasę konspiracyjną organizacji Jędrusie, którą przewoził z Mielca do Dębicy. Dało to początek dekonspiracji i fali aresztowań w dębickich Szarych Szeregach. On sam w śledztwie był torturowany, z rzeszowskiego Zamku trafił do obozu w Oświęcimiu, gdzie zginął w listopadzie 1941 roku.


AUGUSTYNOWICZ ANNA (ur. 1958). Dębiczanka od lat należąca do czołówki polskich twórców teatralnych. Jej przygoda z poezją i teatrem rozpoczęła się w Szkole Podstawowej nr 2 w Dębicy, kiedy wystąpiła w konkursie recytatorskim. Po pochlebnych recenzjach zgłosiła się Klubu Młodego Technika WUCH (późniejszy Dom Kultury Śnieżka), gdzie Urszula Rojek prowadziła amatorski teatr poezji. Pod jej okiem przyszły pierwsze, duże sukcesy recytatorskie. Będąc jeszcze uczennicą LO, zdobyła m.in. brązowy lemiesz w VI ogólnopolskim konkursie poezji współczesnej im. Juliana Przybosia, wygrała też ogólnopolski konkurs Zapalonej świecy w Opolu. Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz reżyserii na PWST w Krakowie (dyplom w 1989). Od 1991 roku związana jest ze szczecińskim Teatrem Współczesnym, w którym debiutowała Klątwą Wyspiańskiego. Od września 1992 roku jest dyrektorem artystycznym tej sceny.
Do najważniejszych jej realizacji należy zaliczyć polskie prapremiery sztuk Stiga Larssona: Naczelny (1993; realizacja teatru telewizji - 1999), Siostry, bracia (1995), Powrót skazańca (1998); Clare McIntyre Bez czułości (1995); Wernera Schwaba Moja wątroba jest bez sensu albo zagłada ludu (1997); Bena Eltona Popcorn (1999), a także współczesnych polskich dramatów: Marka Koterskiego Kocham. Nas troje (1998), Włodzimierza Szturca Magnifikat (1995), Grzegorza Nawrockiego Młoda śmierć (1996). W 1995 roku otrzymała nagrodę krytyków teatralnych Szczecina - Oko recenzenta, za promowanie dramaturgii współczesnej, rok później nagrodę za reżyserię Iwony, księżniczki Burgunda na Opolskich Konfrontacjach Teatralnych. Laureatka Paszportu Polityki (1998) za „mądre i odważne przedstawienia oraz kształt artystyczny Teatru Współczesnego w Szczecinie”.

Więcej: Ania, Echo Załogi, nr 4/1977, str. 5.


AUGUSTYNOWICZ - SKRUCH KATARZYNA (ur. 1973). W latach 2001-2005 była Powiatowym Rzecznikiem Praw Konsumenta. Obecnie prowadzi działalność gospodarczą.


AUGUSTYNOWICZ WITOLD (1933-2009). Jeden z najbardziej zasłużonych konstruktorów Firmy Oponiarskiej Dębica; kierował badaniami nad pierwszymi dębickimi oponami diagonalnymi i radialnymi. Od 1966 pierwszy kierownik Stacji Doświadczalnej. W latach 70-tych pracował m.in. w zespole projektującym opony Rekord, był szefem działu konfekcyjnego. Po decyzji o budowie Wytwórni Osobowych Opon Radialnych kierował zakupem maszyn i urządzeń.


AUGUŚCIK MARIA (ur. 1942). Ukończyła studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, ale wybrała zawód nauczyciela. Po studiach pracowała w Dębickich Zakładach Opon Samochodowych (1967-1971), potem przez cztery lata w Technikum Mechaniczno-Elektrycznym w Rzeszowie.
Od 1976 związana zawodowo z Zespołem Szkół Zawodowych nr 2 (popularny Kwiatek); od 1993 roku była wicedyrektorem, a od września 1990 do 2007 r. dyrektorem szkoły. Odeszła na emeryturę. Była inicjatorem wprowadzenia do ZSZ Liceum Ogólnokształcącego, które dziś ma ponad 20 oddziałów, w tym klasy integracyjne.
Otrzymała Nagrody Kuratora w 1978 , 1996, 1998 i 2005 r. Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.


AUSTRIACKA TRUMNA. Drewniany barak, zbudowany w 1915 roku przez władze austriackie. Był konieczny, bo miasto było zrównane z ziemią po inwazji rosyjskiej.
Budynek przez długie lata szpecił centrum swą brzydotą. Prowizoryczny, nigdy nieremontowany popadał w ruinę. Podobny do wielkiej stodoły, bez okien, znajdował się na wprost obecnego budynku Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości.
Trzeba jednak pamiętać że w zniszczonym doszczętnie przez Rosjan mieście jego powstanie oznaczało odrodzenie się handlu i rzemiosła. Znajdowały się tam stragany handlowe, prowadzone przez kupców i rzemieślników, stąd ironiczna nazwa „dębickie sukiennice”. Właścicielami byli głównie Żydzi, jedynym polskim sklepem był kiosk i introligatornia Eugeniusza Węglarskiego.
Budynek stał na Rynku jeszcze w maju 1932 r., kiedy to na sesji Rady Miejskiej zapowiedział jej zburzenie wiceburmistrz Michał Staroń. Baraki hamowały rozwój centrum Dębicy, gdzie było wtedy sporo wolnych parcel. Ich właściciele zadowalali się sklepami w baraku, nie decydowali się na budowę kamienic. Obawiali się, że gdy wyprowadzą się z „proaustriackiej trumny” ich miejsce w niej zajmą inni kupcy, a ich nowe sklepy nie znajdą klientów. Bo ci przyzwyczajeni przez lata w pierwszej kolejności pójdą na zakupy do baraku. Jego likwidacji przez lata sprzeciwiali się skutecznie radni żydowscy.
Zostały ostatecznie rozebrane 10 października 1935 roku. Ale opór kupców był silny, nie chcieli opuścić baraku i wynieść swych towarów. W tej sytuacji w magistracie opracowany został tajny plan - strażacy ochotnicy o świcie zrzucili dach, którego nie sposób było szybko naprawić. A że pogoda groziła zalaniem sklepów, kupcy czym prędzej wynieśli z nich swe towary. Już ich tam nie wpuszczono i budynek został rozebrany. Zbudowany z przeznaczeniem na kilka miesięcy, przetrwał ponad 20 lat.


AUTOMOBILKLUB STOMIL. Powstał 10 lipca 1973 r. W skład pierwszego, 16-osobowego zarządu, zostali wybrani: W.Augustynowicz, K.Brożyna, H.Czarnobilski, A.Fikus, W.Franczak, J.Grek, Z.Kałek, J.Matelowski, T.Niedźwiedź, B.Róg, L.Saramaka, M.Sitko, J.Wierusiński, S.Wrzosek, H.Zybura, S.Żołądek. Przez lata historię Automobilklubu Stomil tworzyło wielu znanych rajdowców. W jego barwach startowali m.in.: Dobrzański, Bień, Mandera, Nowicki, Wozowicz, Ryndak i Kaszuba. Załoga Wozowicz – Wozowicz z Automobilklubu Stomil zajęła w 1979 r. wysokie, dziesiąte miejsce w bułgarskim Rajdzie Złote Piaski, zaliczanym do klasyfikacji Mistrzostw Europy.
W ostatnich kilkunastu latach Automobilklub Stomil najbardziej znany jest jako organizator jesiennych eliminacji Rajdowych Mistrzostw Polski Dziennikarzy, które odbywają się na drogach powiatu dębickiego. Patrz też – Rajd Stomil, Rajd Monte Carlo.


AUTOMONTAŻ. Firma działająca od 1951 do 1977 roku, także pod nazwą Autoruch. Powstała po upaństwowieniu ślusarni Michała Samsonowicza, zajmowała się remontami samochodów. Jej kierownikami byli najpierw Wiesław Sojka, a od 1952 do 1977 r. Roman Orłowski.


AUTOZBYT. Firma powstała w 1990 roku, wtedy była autoryzowanym dealerem Daewoo. Obecnie zajmuje się sprzedażą samochodów kilku marek, w tym Chevroleta, prowadzi także autokomis przy ul. Gumniskiej w Latoszynie, gdzie znajduje się jej siedziba, stacja obsługi i sklep motoryzacyjny. Właścicielem firmy jest Janusz Bujak.


AWANGARDA. Pełna nazwa - Stowarzyszenie Studentów Uniwersytetu Ekonomicznego Awangarda. Powstało w Zamiejscowym Ośrodku Dydaktycznym UE w lutym 2008 roku. Pierwszym przewodniczącym był Daniel Domański, a pierwszą zorganizowaną imprezą Juwenalia 2008. Obecnie szefową stowarzyszenia jest Krystyna Gusar. Obecny (2011) zarząd Awangardy, tworzą: Marcin Gondela – przewodniczący, Paulina Baran – wiceprzewodnicząca ds. finansów, Michał Machnik – sekretarz, Rafał Grochowski i Jarosław Matusik. Awangarda organizuje imprezy integrujące społeczność akademicką w Dębicy, np. Bal Absolwentów. Tworzy koła naukowe, stara się aktywnie promować uczelnię, np. podczas targów pracy czy edukacyjnych.